Top 8 nakedów 600ccm za 10 000 zł

Motocykle typu naked są grupa najpopularniejszych motocykli w Polsce i ciężko się temu dziwić. Są lekkie, zwinne, a swoim charakterem zaspokoją nawet doświadczonych bikerów. Naked będzie idealnym rozwiązaniem do miasta, odnajdzie się na krętych drogach, a sporadyczne trasy nie będą nam straszne. Chcemy przedstawić wam najciekawsze propozycje z tej klasy do 10000 zł.

8. Triumph Speed Four

    Najmniej popularny motocykl w tym zestawieniu - Triumph Speed Four. Propozycję od Brytyjczyków można określić mianem bezkompromisowego streetfightera. Produkcja tego modelu zaczęła się w 2002 roku. Mimo pozytywnych recenzji nie wywołał poruszenia na rynku. Inżynierom z Hinckley nie udało się nawiązać walki z japońską konkurencją, ale nie wynika to ze słabych podzespołów.

    Silnik pochodzący z modelu TT600 generujący 98 koni i 68 Nm, sztywne zawieszenie i dwie tarcze o średnicy 320 mm w zupełności dają radę. Jedną z wad Triumpha jest jego specyficzny wygląd. Wystające z ramy wloty powietrza, wyłupiaste reflektory... Niska sprzedaż tego modelu przeniosła się na niską cenę na rynku maszyn używanych, zadbany egzemplarz możemy kupić za 5000-6000 zł.

7. Kawasaki ER6n

    Polecany jako pierwszy, lekki i zwinny. To idealne słowa opisujące propozycję od Zielonych. Kawasaki wyposażono w dwucylindrowy silnik generujący 72 KM i 66 Nm, który chętnie wkręca się na obroty i natychmiastowo zabiera się za robotę. Mimo niewielkiej mocy dynamiczność oferująca przez ER6n w zupełności wystarcza na trasy, nie wspominając o mieście.

    Z racji niedużej ceny producent musiał szukać oszczędności i widać je najbardziej w kontekście hamulców — uwidacznia się to przy agresywniejszej jeździe. Kawasaki idealnie sprawdzi się jako pierwszy duży motocykl, niska cena, łatwość napraw i wystarczająca moc. Wszystko byłoby idealnie, ale największą jego wadą jest przednia czacha, przez którą skojarzenia z pasikonikiem wcale nie są rzadkością. Jeżeli wygląd jest dla nas sprawą drugorzędną, to bardzo polecamy ten model.

  • Video poświęcone II generacji motocykla możecie zobaczyć TUTAJ

6. Suzuki GSF 600/650 Bandit

    Bandti to jeden z najpopularniejszych nakedów, którego śmiało można nazwać klasykiem. Charakterystyczny, ponadczasowy wygląd, genialnie poprowadzone linie - to coś co nigdy się nie znudzi. Bandzior znany jest z prostoty budowy. Świetny silnik pamięta szalone lata '90. Olejak jest w stanie robić przebiegi porównywalne do samochodów (pod warunkiem, że pamiętamy o prawidłowym poziomie oleju).

    Moc maksymalna motocykla wynosi 78 KM, a moment obrotowy 54 Nm. Osiągi w żadnym wypadku nie robią oszałamiającego wrażenia, ale na tle konkurencji Bandit nie odstawał a i z współczesnymi sprzętami nie stoi na przegranej pozycji. Jednak nie może być zbyt kolorowo: hamulce są co najwyżej wystarczające, masa motocykla bywa przytłaczająca. Patrząc na dzisiejsze czasy moglibyśmy wymagać trochę więcej.

5. Honda CBF 600

    Mimo upływu lat CBF 600 wciąż znajdzie wielu sympatyków. Trwałość, niezawodność i przewidywalność to cechy tego modelu. Honda znana jest z liniowego oddawania mocy i nie jest inaczej w tym przypadku, dlatego też polecamy go jako pierwszy motocykl.

    Nie znajdziemy tutaj emocji, ale bezproblemowo dojedziemy w każde miejsce na świecie. To właśnie na nim można zacząć początki z turystyką, wygodna kanapa, spora kanapa i dużo miejsca dla pasażera. CBF'ka jest motocyklem do bólu poprawnym, o świetnej jakości wykonania i ciężko się do czegoś przyczepić.

4.Yamaha FZ6n

    Motocykl określany jako cudowne dziecko Yamahy.FZ6 to sławny Fazer, ale bez przedniej owiewki. Naked zadebiutował w 2004 roku. Wyróżnia go sporo mocy, uniwersalność i niezawodność. FZ6 wyposażony jest w udany układ hamulcowy, cieszące oko podwójne wydechy poprowadzone pod zadupkiem, a do tego porządnie zestrojone zawieszenie. Nic dziwnego, że ten motocykl cieszy się nadal ogromną popularnością.

    Mimo upływu lat "nagi" Fazer wciąż się podoba i będzie wzbudzał zainteresowanie u wielu osób. Warto wspomnieć o charakterystyce silnika, poniżej połowy skali dostajemy potulny i grzeczny motocykl, powyżej tej skali w motocykl wstępuję diabeł.

3. Ducati Monster 620

    Jeśli znudziły nas motocykle z Japonii, to z pomocą przychodzi włoski gigant. Przed Państwem Ducati Monster 620, o legendzie tak dużej jak Bandit. Piękna i charakterystyczna kratownicowa rama, klasyczny i wzbudzający uznanie bulgot wydobywający się z widlastej dwucylindrowej V'ki Dołóżmy do tego lekkie prowadzenie, zawieszenie typu upside down i 4-tłoczkowe zaciski Brembo. Świetny, kultowy sprzęt!


    To wszystko daję ogromną frajdę z jazdy, ale jego elektronika nie przepada za wodą. Jeśli szukasz motocykla, który dostarczy Ci mnóstwo emocji, to Monster będzie idealną propozycją.

2. Suzuki SV650

    Motocykl, o którym słyszał każdy, SV650 i jej znany widlasty silnik nawet dzisiaj sprawia ogromną dawkę frajdy. Jest to świetny motocykl, którego zadaniem była walka z Monsterem — i sprawdził się w tym idealnie. SV'ka jest mocniejsza, lżejsza i żwawsza od włoskiego przeciwnika. Naked odniósł spektakularny sukces.

    Są jednak minusy. Suzuki wyposażono w tradycyjne zawieszenie, które okazuje się za miękkie i przy agresywniejszej jeździe czuć, że nie domaga. Przednie hamulce również wołają o zmianę. Oprócz tych wad inżynierowie z Hamamatsu stworzyli mało awaryjny motocykl, który mimo upływu lat wciąż potrafi cieszyć.

Bonus! Japońsko-włoski mix

    Skoro Monster i SV650 posiadają wady, to dlaczego nie można ich wyeliminować i stworzyć motocykl idealny? Tak właśnie pomyślała Cagiva i w 2001 roku pokazała światu model Raptor 650. Poprawiony silnik z wcześniej wspomnianego SV650, rama zapożyczona od MV Agusty, poprawione zawieszenie upside-down i podwójne tarcze z zaciskami Brembo.

    To wszystko zostało zamknięte w genialnej i cieszącej oko włoskiej formie. Ostatecznie dostaliśmy motocykl łączący zalety obu tych motocykli, ale bez ich wad. Największym minusem jest niszowość tego modelu i motocykli Cagiva ogólnie. Dostęp do części jest przez to utrudniony.

1. Honda Hornet 600

    To właśnie Hornet ponad 20 lat temu zapoczątkował trend na połączenie klasycznej linii ze sportowym charakterem. Nazwa modelu idealnie określa to, czym jest — zadziornym, chcącym ciągle kąsać motocyklem. Silnik pochodzący od CBR 600 F3 generuje niecałe 100 KM i 64 Nm, dzięki czemu dostarcza sporą dawkę adrenaliny, ale dopiero po przekroczeniu magicznej granicy 8 tysięcy obrotów.

    Hornet niczego nie ukrywa, nie robi nic na pokaz i pokazuje charakter przy pierwszej lepszej okazji. Dołóżmy do tego dźwięk wydobywający się z poprowadzonego pod kanapą wydechu i mamy przepis na sukces. Szerszeń jest lekkim, dającym ogromną ilość frajdy motocyklem. Prostota prowadzenia, odpowiednie hamulce i zawieszenie przełożyły się na dużą popularność tego modelu. Na rynku wtórnym można znaleźć masę egzemplarzy w stanie wartym zainteresowania.