Model Kawasaki Ninja H2
Video Testy
Kawasaki H2 SX SE
Dane techniczne Ninja H2
Rodzina motocykli Ninja H2
Opinie Ninja H2
7l maksymalnie? Ostatnio ktoś z Kawasaki pisał że przy manecie w opór bak robi się pusty po pół godziny. 7 i więcej to pali mój Z1000SX a to napewno nie jest oszczędniejsze.
Chcąc dodać raport o spalaniu Wasz raport mówi - "No bez przesady, tyle to nawet passateri z turbo nie pali, a co dopiero ten brzdąc ;)" Parametry to: minimum 5.7, średnio 7-8, max 40. Ten motorek to nie "brzdąc" chłopaki :P
Chłopaki są trzy wersje H2 SX a wymieniliście dwie. Najbogatsza wersja H2 SX SE+ występuje w kolorze szarym z zielonymi wstawkami i jak dobrze pamiętam ma adaptacyjne zawieszenie i przednie zaciski brembo.
faktycznie budżetowy.... no ale i kretyni mogą pisać komentarze :)
Mam z 2026 roku. Na razie przejechane 3500 km. Stan fabryczny, bez modyfikacji. Podłubiemy przy nim po gwarancji :> Wydech Akrap. Jakbym miał określić go jednym zdaniem - niesamowicie uniwersalny motocykl do wszystkiego. Jeżeli ktoś. tak jak ja, chce mieć jeden motocykl do wszystkiego to ten sprawdzi się idealnie. Silnik: Niesamowicie gładki w swojej pracy. Do 6 tyś. obrotów spokojny. Można nim normalnie jeździć. Pomiędzy 6 - 8 tyś. zaczyna się dynamiczna jazda. > 8 tyś. zaczyna lecieć pełną mocą. Ma zupełnie inną charakterystykę w porównaniu z Hayką. Hayka ma niesamowicie mocny średni zakres obrotów i słabnie w wyższym zakresie obrotów. H2 SX zaczyna iść dopiero na wysokich obrotach. W moim odczuciu nieco nudnawy. Tak, dziwnie to brzmi, ale Kawasaki ZZR 1400 z 2008 roku dawał więcej funu. W ZZR ta moc była "brutalniejsza". Zobaczymy co będzie po tuningu. Spalanie: Minimalnie udało się zejść do 5.7 l/100km. Maksymalnie komputer pokazywał chwilowe spalanie na poziomie 40 l/100km przy prędkości pod 300 km/h. Hamulce: Standardowo montowany stalowy oplot. Bardzo, bardzo dobre. 5+. Bezawaryjność: Motocykl jest nowy. Nie wypowiem się o bezawaryjności. Wiem od serwisu, że do kompresora trzeba zajrzeć w okolicach 40 tyś. przebiegu. Frajda z jazdy: Motocykl jest ciężki. 260 kg gotowy do jazdy. Wymaga siły do prowadzenia go, co daje fajne poczucia "walki z maszyną". Pozycja jest wygodna. Fabryczna kanapa była za twarda. Dałem ją do obszycia. Dużo wygodniejszy od Hayki (dlatego wybrałem jego a nie Haykę). Na Hayce bardziej leżymy. Tutaj jesteśmy względnie wyprostowani. Moto posiada w zasadzie wszystkie bajery typu aktywny tempomat, radary, czujniki martwego pola itp. Niezwykle przyjemny w trasie. Wrzucam tempomat na 130 km/h i jadę przez 20 km bez trzymanki podziwiając widoki i dając odpoczać plecom. Jazda we dwie osoby: Eh ... Tutaj w sumie największy zarzut do tego motocykla. Nie jest to motocykl turystyczny dla dwóch osób. Kanapa pasażera jest mocno pochylona do przodu co powoduje, że pasażer w zasadzie leży na kierowcy. Po zamontowaniu kufra centralnego z oparciem dalej jest problem z pochyleniem kanapy, a maksymalna, komfortowa prędkość wynosi wtedy 110-115 km/h. Dla prędkości ponad 120km/h zaczyna mocno wiąć po głowie pasażera. Przyciąganie wzroku: No co tutaj dużo mówić. Dźwięk kompresora przyciąga wzrok KAŻDEGO. Absolutnie każdego. Wzrok niemowlaka w wózku, 15-letniej Zuzi idącej z trzema koleżankami, 25-letniego Adama geja, 40-letniego Krzysztofa z brzuchem idącego z żoną (żona też się obraca) oraz starszego 90-letniego pana Zbigniewa idącego o lasce. Motocykl jest bardziej unikatowy niż Hayka. Pełny lans i zajebistość. Każdy chce z tobą pogadać. Wady: 1. Generalnie elektronika mogłaby by być bardziej dopracowania. 2. Profilowanie siedzisk - siedzenie kierowcy i pasażera są dziwnie pochylone do przodu. Jak dla mnie jazda we dwie osoby jest mało przyjemna jak na sprzęt tej klasy. W końcu reklamowany jako sport tourer na dwie osoby. 3. Nudnawy jak na 200 KM i 137 Nm. ZZR 1400 dawał dużo więcej frajdy. Ciągle mam wrażenia, że ZZR była duuużo bardziej brutalna. Moto jest ugrzecznione przez elektronikę i normy emisji spalic. Coś da się z tym zrobić po tuningu. 4. Może to wada, a może nie, ale nie lubię tabletu zamiast zwykłych zeragów. Hayka pod tym względem jest jest sztos. W H2 SX mamy jeden, wielki tablet. Reasumując: Motocykl jest 9.5/10. Dużo do ideału mu nie brakuje (myślę, że po tuningu dobije do 9.9/10). Ja kupiłem go na promocji ziomowej za 130 tyś zł z dodatkami (kufry boczne, Akrap) i nie żałuję ani złotówki. Motocykl sprawdza się we wszystkim. Na torze jeszcze nie testowałem, ale szkoda mi go położyć w razie co. W sumie ... cholernie polecam :)
Kawasaki Z h2 kozak moto, jeżdżę od 3 lat nalotu 30tys km. Póki co ekploatacja. Teraz będzie do wymiany napęd. Ten motocykl to jest pocisk na kółkach. Doznania kiedy zaczyna pompować kompresor są nie do opisania. Gwizd kompresora obłędny :)
Mega dobry motor:)
Budżetowy badziew, ale za taką cenę czego się spodziewać...