Top 5 sportowych 600ccm do 10.000 zł


Motocykle sportowe budzą zachwyt swoim aerodynamicznym, agresywnym wyglądem, świetnymi podzespołami i osiągami. To one wyznaczają trendy i rozwijają technologię, która trafia później do szosowych odpowiedników. Dzisiaj sprawdzimy, co można kupić za 10 000 zł.

Motocykle podzieliliśmy na 2 grupy pojemnościowe: 1000 i 600ccm - bo w każdej z tych grup, możemy znaleźć interesujące maszyny. I nie - nie jest to poradnik, jak kupić pierwszy motocykl.

Klasa 600 ccm

5. Triumph Dayton 600


Brytyjczycy po słabym przyjęciu modelu TT 600 stworzyli Daytone. I tak jak poprzedni model, przypominał nieco CBR F4, tak Daytona to zupełnie nowy kierunek stylistyczny. Motocykl zdecydowanie nabrał na agresywności, z przodu pojawiła się dynamicznie skrojona czacha z wielkimi światłami, ładnie wyrzeźbiony bak i przyjemnie skrojony ogon. Nowy motocykl Triumpha był trochę szybszy od poprzednika i całkiem nieźle się prowadził - łączył w sobie sportowe aspiracje a jednocześnie komfort podobny do tego, który znamy z CBR. Silnik Daytony dysponuje mocą 112 KM, a jego kultura pracy znacznie się poprawiła. Prędkość maksymalna oscyluje w graniach 250 km/h.

Ciekawostka: w 2005 roku powstała Daytona 650, która była obecna na rynku tylko rok.

Minusy? Kokpit jest trochę gorzej wykonany niż w japońskich motocyklach, motocykl jest mało popularny, więc ciężko upolować fajną sztukę. Ale jest też bardziej konkurencyjny cenowo niż japońskie konstrukcje

4. Honda CBR 600 F4i


CBR 600 F4i to najmniej sportowy motocykl w naszym dzisiejszym zestawieniu - jako jedyny posiada pełną kanapę - chociaż wielbiciele F4, mogą kupić także wersję S, która ma bardziej sportowy wygląd i jest lżejsza o kilogram.

Silnik CBR dostarcza nam 109 KM i jest to jeden z tych silników, na których honda budowała swoją opinię niezawodności. Owszem, można ponarzekać na napinacz rozrządu, czy regulator napięcia - są to jednak drobnostki. O tych silnikach i maszynach wiele dobrego mogą powiedzieć także stunterzy, bo wielu wybiera właśnie te sprzęty do wykonywania swoich tricków.

Niech was nie zmyli wygodna pozycja za sterami, F4i jak przystało na segment sportowy, potrafi rozpędzić się do 250 km/h. Motocykl doskonale nadaje się do codziennego użytku, nie boi się autostrad a także wizyt na torze - chociaż akurat z tym ostatnim nie jest specjalnie kojarzony. Ten fakt nie przeszkodził Hondzie zdobywać rynku i obecnie wśród maszyn używanych, CBR'ki brylują.

3. Kawasaki ZX6R


W 2000 roku zadebiutowało nowe Kawasaki ZX6R - można powiedzieć nareszcie, ponieważ stary model zdążył się już mocno zestarzeć. Nowa odsłona stylistycznie przypominała ZX9R i 12-tke, bardziej niż w tej chwili golf passata. Oferowało podobną moc co Triumph, jednak charakter maszyny był zdecydowanie bardziej agresywny.Kawa agresywniej oddawała moc, miała dłuższe przełożenia, lepsze hamulce i zdecydowanie bardziej sportową pozycję.

W 2003 roku zadebiutowała pierwsze wersja 636, jeszcze w starej budzie, ale z zupełnie nowym silnikiem, windując moc do ok 120 KM. Do dzisiaj jest to naprawdę fajny motocykl w rozsądnej kasie, trzeba oczywiście uważać, aby dorwać egzemplarz który był poprawnie serwisowany i nie był używany w stuncie.  

2. Suzuki GSXR 600 K1-k3


W tym samym czasie co Kawasaki - zadebiutował nowy Gixxer klasy 600ccm. Silnik Suzuki produkuje 115 KM rozpędzając maszynę do 263 km/h. Pomimo swoich owalnych kształtów GSX-R jest lżejszą konstrukcją niż CBR aż o 7 kg.

GSX-R podobnie jak kawasaki oferuje nam mocno skurczoną, sportową pozycję za sterami. Długi i pękaty bak wręcz wymusza na nas pochylenie, a owiewka całkiem nieźle chroni przed wiatrem. Sportowe Suzuki uchodzą za klasyczne już motocykle sportowe, które potrafiły wiele znieść - jeżeli były odpowiednio serwisowane.

1. Yamaha R6


Król motocykli ze złotego okresu sportowych 600tek. Yamaha R6 - zadebiutowała w 1999 roku i od razu wywołała szał macicy, nawet wśród męskiego grona. Piękna, lekka, zwarta i bardzo ostra sportowa maszyna. W salonach aż huczało - Yamaha zrobiła świetną robotę i bezsprzecznie, ten okres należał do niej.

R6 choć minimalnie cięższa od Gixxa, oferowała 5 KM więcej, kochała wkręcać się na obroty i ryczała przy tym jak wściekła. Do tego bardzo dobry układ hamulcowy i niezłe zawieszenie.

Dopiero po czasie wyszły drobne minusy, wysokie osiągi okupione zostały mniejszą bezawaryjnością. Słaba konstrukcja skrzyni biegów, czyli wypadająca dwójka ciągnie się za Yamahą aż do dziś. Dodatkowo silniki z większymi przebiegami lubiły pod pijać olej podczas jazdy (na postoju nie słychać). Na rynku motocykli używanych, R6 jest sporo - kupić zadbany egzemplarz jest ciężej, ale jeżeli się uda to możesz się w nim zakochać.

Chcecie więcej mocy? Za 10 000 zł możemy nabyć także sportowe zabawki dla dużych chłopców.

TOP 5 SPORTOWYCH 1000CCM DO 10.000ZŁ

Zobacz także