Najlepsze motocyklowe podejścia do 2WD

Mediom został właśnie przedstawiony wniosek patentowy, który Suzuki złożyło w październiku 2016. Załączone do wniosku ilustracje nie pozostawiają wątpliwości: producent z Hamamatsu przymierza się do budowy Burgmana z napędem na 2 koła. Trudno powiedzieć czy Japończycy chcą po raz kolejny wyznaczyć trendy w świecie maksi skuterów i wprowadzić tego motocyklowego SUV-a do produkcji czy jedynie postraszyć konkurencję efektownym konceptem. Jedno jest pewne: nie będzie to pierwszy motocykl z napędem na oba koła. Oto najlepsze z dotychczasowych podejść do 2WD w jednośladach.


Suzuki XF425 Ugly Duck

„Brzydkie kaczątko” to idealna nazwa dla pięknego inaczej konceptu Suzuki przedstawionego na początku lat 90’ wraz z dwoma innymi modelami (XF4 i XF5). Wszystkie trzy miały napęd na oba koła, choć mocno różniły się między sobą techniką i designem. Ugly Duck był w zasadzie skuterem z przekładnią CVT co czyni go duchowym przodkiem Hondy X-ADV. Model XF5 był bardziej konwencjonalnym sprzętem offroadowym, podobnym do bardziej popularnych enduro, o których mowa w dalszej części artykułu.


Rokon

Produkowany od pół wieku Rokon jest prawdopodobnie najbliższym motocyklowym odpowiednikiem Jeepa Wranglera czy też Land Rovera Defendera. Prosty, toporny i dzielny w terenie. Problem przeniesienia napędu na oba koła jest tu o tyle łatwy w rozwiązaniu, że Rokon nie posiada… zawieszenia – przednie występuje dopiero w nowszych modelach. Rama była dotąd całkowicie sztywna, a za amortyzację musiały wystarczyć balonowe opony. Żeby stać się właścicielem takiego wszędołaza trzeba wyłożyć ok. 8 tysięcy dolarów, a najbliższych dealerów znajdziemy w Szwecji i na Ukrainie.



Wunderlich Hybrid BMW R1200GS

O firmie Wunderlich już kiedyś wspominaliśmy: jest to producent, który za każdym razem gdy BMW stworzy jakiś model, który ma mieć już absolutnie wszystko, dowodzi, że można go jeszcze doposażyć. Jedyne czego brakowało terenowemu kolosowi R1200GS to napęd na obie osie. Wunderlich zrealizował go za pomocą zestawu baterii i niezależnego elektrycznego silnika na przednim kole. Obyło się bez komplikowania mechaniki i dzięki sprytnej synchronizacji oprogramowania patent ten można w przyszłości zastosować teoretycznie w każdym motocyklu.


Suzuki Nuda

Kolejny koncept Suzuki o kontrowersyjnej stylistyce. Tym razem napęd 2WD zastosowano w maszynie stricte szosowej, a dzięki jednoramiennym wahaczom z przodu i z tyłu oraz symetrycznie wychodzącym ze skrzyni biegów wałom kardana trakcja miała być perfekcyjna. Tym samym tropem zamierzała pójść Yamaha i nawet opatentowała stosowne rozwiązanie dla modelu GTS1000. Niestety ani Yamaha ani Suzuki nie zdecydowały się na seryjną produkcję.



Yamaha PES 2

Skoro przy Yamasze jesteśmy to warto wspomnieć o bliskim produkcji koncepcie z 2014 roku. Jest to sportowy model elektryczny naładowany supernowoczesnym softwarem, który ma dbać o idealny rozkład przeniesienia napędu pomiędzy tyłem a przodem. Patrząc na sukces Tesli w świecie aut i odważnych ruchów Harleya Davidsona w temacie motocykli elektrycznych pozostaje trzymać kciuki za uruchomienie produkcji przez Yamahę.



KTM 2WD

W 2004 roku KTM jako pierwszy stworzył prototyp enduro o hydraulicznym napędzie 2WD, który faktycznie robił różnicę przy ostrej jeździe, a nie był jedynie technicznym fajerwerkiem. Elastyczne, hydrauliczne przewody nie zakłócały pracy przedniego zawieszenia, a pióropusze błota leciały przy starcie spod obu kół. Niedługo potem KTM opatentował jeszcze napęd hybrydowy, z silnikiem elektrycznym wspomagającym pracę spalinowego na tej samej zasadzie co późniejszy model Wunderlicha. Oba rozwiązania jednak nie doczekały się powszechnego zastosowania w austriackiej firmie.



Yamaha 2-Trac i Christini

Rozwiązanie opracowane przez KTM znalazło jednak kontynuację. Yamaha eksperymentowała z podobnie realizowanym napędem hydraulicznym 2WD w kilku swoich modelach (w tym sportowej R1!), ale do produkcji weszła jedynie niewielka seria dwunapędowych WR450. Można polować na trafiające się z rzadka Yamahy WR450 2-Trac w ogłoszeniach, ale znacznie prościej udać się do dealera amerykańskiej firmy Christini. Christini oferuje szereg offroadowych motocykli 2WD o pojemnościach od 300 do 450 ccm oraz niekończącą się listę wyposażenia dodatkowego. Istnieje nawet możliwość konwersji na motocykl śnieżny o dwóch napędzanych gąsienicach w miejscu kół.   



Co będzie dalej? Czy masowe zastosowanie 2WD w motocyklach czeka nas dopiero, gdy wszyscy będziemy jeździć elektrykami? Czy może wcześniej ktoś (czyżby Suzuki?) przebije się ze swoim niekonwencjonalnym napędem? A może zwyczajnie napęd na oba koła jest jedną z tych ślepych uliczek w motoryzacji i nigdy nie doczeka się rozpowszechnienia? Motocyklowym świrom pozostaje mieć nadzieję, że różnorodność zwycięży, a producentom nie braknie ikry przy podejmowaniu finalnej decyzji o produkcji.