Muc-Off i Brudny Harry, czyli robimy detailing motocykla w domowych warunkach. Jak nam poszło?

Miesiąc temu dostaliśmy do sprawdzenia chemię motocyklową i produkty do konserwacji jednośladów od Muc-Off. Świetnie się złożyło. Słoneczne niedzielne przedpołudnie poświęciliśmy na pucowanie Harley-Davidson Sport Glide. Nasz "Brudny Harry" po nagraniachdopominał się o porządne szorowanie i spłukanie. Muc-Off na pewno to ułatwi.

Czysty sport

Muc-Off produkuje środki do mycia i konserwacji jednośladów. Początki firmy i jej renoma wiążą się z rowerami. Z chemii od Muc-Off korzystają profesjonalne zespoły kolarskie w tym sławny z wielu sukcesów sportowych Team Sky. W między czasie nieskazitelny wizerunek teamu zdążył się wybrudzić skandalami dopingowymi, ale co do czystości rowerów zarzutów nie było. Teraz produkty Muc-Off trafiają również do Polski. Dostaliśmy spory karton wyładowany produktami do sprawdzenia. Pora brać się do roboty!

Czy chemia motocyklowa może być "sexy"?

Co wyróżnia Muc-Off? Przede wszystkim bogaty asortyment produktów i charakterystyczny oprawa wizualna. Czarne opakowania, neonowe etykiety, różowy kolor detergentu, fantazyjna czcionka i estetyka przywodząca na myśli kosmetyki dla nastolatek. Jeśli chemia motocyklowa może być "sexy" to zdecydowanie tytuł ten powinien trafić do Muc-Off. Nam się podoba.

Krok 1. Czyszczenie

Zaczynamy od wyczyszczenia motocykla ze smarów i olejów. Harley, jako świeża testówka prost z salonu nie ma na szczęście z tym problemu, ale nigdy nie zaszkodzi odrobina pielęgnacji. Odtłuszczacz - Muc-Off Motorcycle Degreaser - ma przy okazji przyjemny zapach gumy balonowej. W ten sposób uciążliwa czynność nabiera charakteru dobrej zabawy. I o to w tym chodzi.

Po odtłuszczeniu zaczyna się właściwa zabawa. Za pomocą Muc-Off Motorcycle Cleaner spryskujemy cały motocykl. Aktywna piana pokrywa całego Harleya, a wszystkie niedostępne miejsca szorujemy dedykowaną do tego celu ergonomiczną szczotką. Zostawiamy motocykl na kilka minut, żeby detergent miał czas zrobić swoje - rozpuścić brud. My z kolei mamy czas napić się kawy.

Z ciekawostek Muc-Off oferuje nawet specjalną szczotkę do mycia felg motocykla. W przypadku Harleya mieliśmy piękne felgi typu Mantis.Inny środek do czyszczenia, z którym spotkaliśmy się po raz pierwszy to spray czyszczący do tarcz hamulcowych - Muc-Off Disc Brake Cleaner. Fizycznych zmian w hamowaniu co prawda nie odnotowaliśmy, ale świadomość czystych tarcz hamulcowych to miłe uczucie.


Kawa wypita, detergent zrobił swoje - po odczekaniu chwili wystarczy motocykl spłukać. Sport Glide został uwolniony od much i innych żyjątek, które zaschły na jego lakierze i chromie. Motocykl już wygląda dobrze wystarczy wytrzeć go do sucha i można cieszyć się czystym sprzętem. Ale Muc-Off przygotował coś więcej. Pora więc na...

Krok 2. Protekcja

Protekcja w przypadku Muc-Offa oznacza środki do konserwacji części motocykla i nadające mu połysk. Użyliśmy Motorcycle Protection - ochrona silnika i części metalowych. Sprawdziliśmy trzy produkty dających połysk: Muc-Off Silicon Shine, Miracle Shine, oraz Speed Polish. Lśniące chromy i czarny błyszczący lakier to dla Harleya kwestia nadrzędna. Wtarliśmy wszystko szmatką z microfibry, która świetnie sprawdziła się przy czyszczeniu całego motocykla.



Krok 3. Smarowanie

Ostatni krok z premedytacją pominęliśmy. Po pierwsze: cała godzina psikania, szorowania i wycierania do sucha daje się we znaki. A po drugie: Sport Glide napędzany jest pasem, a nie łańcuchem. Muc-Off oferuje pełną gamę smarów do łańcucha i nie tylko. Na plus przemawia większa odporność smaru na wodę i wilgoć. Dzięki temu smar dłużej zachowuje swoje właściwości i utrzymuje się na łańcuchu.



Czysty motocykl - czyste sumienie

Warto wspomnieć, że środek czyszczący od Muc-Off jest biodegradowalny, a więc mniej uciążliwy dla środowiska naturalnego. Środki tej firmy nie są testowane na zwierzętach. Tak więc dla wszystkich, dla których etyczna strona biznesu ma znaczenie może to być argument by zapoznać się z Muc-Off.


Po wszystkich zabiegach można z zadowoleniem podziwiać efekty swojej pracy. Brudny Harry przemienił się w lśniącego lakierem i pachnącego gumą balonową czyściocha. Ceny produktów Muc-Off nie należą do najniższych. Ale porównując je z kwotą, jaką należy zostawić w zakładzie zajmującym się profesjonalnym detailingiem motocykli rachunek ekonomiczny nie wydaje się najgorszy. Odrobina determinacji i czasu i wszystko można zrobić na własną rękę.

Czy z wykorzystaniem domowych środków uzyskalibyśmy podobny efekt? Możliwe. Ale tym co ma decydujący wpływ w przypadku takich produktów to ten moment, kiedy nielubiana czynność zamienia się w przyjemność i frajdę. W przypadku Muc-Off tak właśnie było. A skoro coś daje nam frajdę, to czemu sobie tego odmawiać?