Opinie o Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R

Opinia: 4.3/5

Liczba głosów: 23

Silnik: 4.7
Hamulce: 4.0
Bezawaryjność: 4.7
Frajda z jazdy: 4.4
Przyciąganie wzroku: 3.7
Ocena: 5/5 | Autor: Michał
Zrobiłem GPZ 2001r polift 10 000km. Motocykl pierszy "duzy". Bardzo fajna maszyna, niski, na prawde mocny jak na 500, bezawaryjny. Wiadomo ze plastiki troche skrzypią, ale to na prawde fajny motocykl. Konkurencja CB czy GS to mocowe muły w porownaniu z GPZ-ką. Intuicyjnie sie prowadzi, na prawde fajny motocykl. Aktualnie jezdze 110 konna 600tka a GPZ została jako osiołek do wszystkiego.
Skomentuj | Przydatna (8) | Nieprzydatna (1)
Ocena: 4/5 | Autor: Gość
Moje pierwsze poważne moto i generalnie na prawo jazdy A2 nie mogłem wybrać niczego lepszego, moto zrywne, nic się nie psuje, mało pali, chłodzenie cieczą dobra rzecz tutaj, nie wiem dlaczego wszyscy tak narzekają na wygląd, mnie się osobiście podoba. Z minusów to te szarpanie gazu faktycznie nieprzyjemne, a silnik na luzie brzmi jak stary diesel. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z moto i szczerze polecam wszystkim początkującym albo powracającym :D
Skomentuj | Przydatna (6) | Nieprzydatna (1)
Ocena: 4/5 | Autor: Greg
Dobry motocykl na początek i nie tylko. Dla ludzi którzy niekoniecznie chcą przełamywać barierę dźwięku też się nada. Zjeździłem cała Polskę. Posiadałem 3 lata i w zasadzie nic się nie zepsuło. Szczerze mówiąc posiadając teraz GSXR 750 chciałbym czasem wbić się w siodło GPZ i gdzieś kontemplacyjnie się udać. Bardzo przyjemny dźwięk silnika. Mała dostępność zadbanych egzemplarzy zmusza do długich poszukiwań. Wystarczająco szybki niestety trochę za miękki. Szczerze mówiąc bardzo polecam.
Skomentuj | Przydatna (5) | Nieprzydatna (1)
Ocena: 5/5 | Autor: Pablo
Świetne moto na początek. Mniej nudne niż cb500/gs500. Poza wiecznym grzechotem łańcuchów w silniku nie ma się do czego przyczepić.
Skomentuj | Przydatna (3) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 4/5 | Autor: Żagiel
Jak na 25 letni motocykl dla mnie jako zapaleńca który dba o niego lepiej niż o dziewczyne jest cudowny. U mnie przy przebiegu 20500km i dbaniu o niego oddaje się całkowicie. Miałem pare "kwiatków" jak zerwna linka gazu, pęknięcie wężyka paliwa czy peknięcie linki prędkościomierza ale to rzeczy typowo eksploatacyjne i psujące się od nowości i pomimo tego można nim poszaleć chociaż jest strikte turystyczny niż sportowy. Będzie mi służył jeszcze co najmniej dwa sezony ale to właśnie dzięki niemu mój kumpel zaczyna się oglądać i zastanawiać nad rozpoczęciem swojej przygody na moto.
Skomentuj | Przydatna (3) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 4/5 | Autor: DzIkU
Postarali się, jakbym nie lubił narzekać to dałbym 5
Maszyna dobra,najmocniejsza ze wszystkich 500cc.
Sportowe zacięcie(delikatne ale jednak),przyjemna w prowadzeniu no i jak na 500cc bardzo elastyczny silnik.
Hamulce takie sobie,bardziej bym powiedział że są to spowalniacze ale dają radę.
Ogólnie polecam maszynę bo warto :)
Skomentuj | Przydatna (2) | Nieprzydatna (1)
Ocena: 4/5 | Autor: Korki korki
Nie ma rzeczy idealnych, ale tutaj jest już blisko!
ZAJEBISTY, jak chcecie kupować to tylko to!
Skomentuj | Przydatna (1) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 5/5 | Autor: Hd
Ogólnie fajny sprzęt mam do dziś i jestem zadowolony. Bez awaryjny silnik małe spalanie i dużo frajdy;)
Skomentuj | Przydatna (1) | Nieprzydatna (0)
rozwiń
Spalanie: 5.51
Dodaj
Ilość raportów: 12

Spalanie Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R

Minimalne: 4.34

Średnie: 5.51

Maksymalne: 7.04

Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R (1993 - 2009)

Obecnie dla wielu jest to brzydki, stary tapczan. Motocykl zbyt tani by był warty uwagi. Zbyt słaby, bo przecież pół litra pojemności - generujące 60KM - po prostu nie może zapewnić wystarczającej dynamiki. Przez to chyba oczywistym jest, że zasługuje co najwyżej na miano roweru, a nie motocykla. Czasy się zmieniają, nomenklatura jak widać również. Szczególnie wśród młodych, gniewnych adeptów motocyklizmu. Jakie naprawdę jest Kawasaki GPZ 500S?

Gdy zaproponowałem ten motocykl znajomemu jako zakup pierwszego motocykla, usłyszałem jedynie „Przecież nie kupię takiego szrotu, jak to w ogóle wygląda?” I na tym skończył się temat.

Druga generacja Kawasaki GPZ 500S (na rynku amerykańskim Ninja 500R) to dinozaur na wymarciu, który w 1994 zastąpił poprzenika, tylko po to by model nadążał za ówczesnymi trendami. Choć w porównaniu do tego, młodsza siostra może być uznana za miss piękności. Jeszcze jakieś pięć, czy osiem lat temu w polskich realiach takie motocykle jak Hornet 600, czy SV650 mogły pozazdrościć małej „Giepezecie” popularności. W naszej ojczyźnie jest on motocyklem tak bardzo niedocenianym, jak nasi sportowcy do momentu osiągnięcia sukcesu. I to koniecznie na szczeblu mistrzostw świata!

Silnik, a raczej kontrolowana manetką stadnina doświadczonych, pełnych wigoru 60 koni mechanicznych - to dobra i sprawdzona konstrukcja. Potwierdzeniem poprzedniego zdania jest fakt, że od 1987 roku napędzał on dwa, kolejne modele GPZ500S, Enduro KLE 500, dziwny wytwór zielonych - w postaci cruisera/choppera z rzędówką - EN500, nowszą ER5, tylko po to by w 2005 roku dać potomka w postaci silnika do ER6-N/F i zginąć śmiercią naturalną wraz z zakończeniem produkcji drugiej generacji GPZ500S (od 2004 roku była oferowana tylko na rynku amerykańskim, australijskim i japonskim jako wcześniej wspomniana Ninja 500R)  w 2009 roku. TAK! W DWUTYSIĘCZNYM DZIEWIĄTYM ROKU druga generacja zakończyła swoją egzystencję w katalogu „nowych” motocykli Kawasaki. Po 15 latach od wejścia na rynek! Przez cały czas w niezmienionej, tej samej formie. Nawet wzory malowań zostały utrzymane w stylu lat 90-tych, a razem z nimi jakość i spasowanie plastików również…

Jak jeździ poczciwa staruszka?

Wbrew temu, że konstrukcja ma już 29 lat – całkiem dobrze. W drugiej odsłonie GPZ500S wyposażono w koła o średnicy 17 cali, zamiast wcześniej montowanych 16-tek. Wyobrażacie sobie Rysy? A Mount Everest? Poprawa prowadzenia względem poprzedniczki była mniej więcej tak duża, jak różnica wysokości obu szczytów. Choć nadal zachowanie motocykla pozostawia wiele do życzenia. Ok, to niemal trzydzieści lat. Można to takiej „babuni” wybaczyć, nawet pomimo tego że seria GPZ dała początek motocyklom o ostrej niczym katana nazwie „Ninja”. Przez ten czas w domach pojawiły się komputery, płaskie telewizory ultra-milion HD, internet i samo-opłukujące się sedesy.

Głównym problem tego sprzętu jest przednie zawieszenie. Dla motocyklisty o wadze około 80kg jest ono po prostu za miękkie. Co prawda wyposażono je w regulację napięcia wstępnego sprężyn, jednak to nie wystarcza. Tylne zaś, jest w sam raz. Efekt? Motocykl pokonując zakręty przy większych prędkościach niż 130km/h łapie tak zwaną „rybę”. Zachowuje się nerwowo, choć nie kłóci się przesadnie z człowiekiem o sam tor jazdy i z wystarczającą pewnością podąża tam, gdzie tego chcemy.

Jeśli już mowa o nerwowym zachowaniu… Nie bez powodu wspomniałem wcześniej o dzikich i pełnych wigoru 60KM. Silnik to stosunkowo duża dwucylindrówka w układzie rzędowym. Charakterystyczną cechą jest to, że po odpuszczeniu gazu jednostka napędowa bardzo mocno wyhamowuje motocykl. Operowanie manetką w dolnej partii obrotów wymaga wyczucia i pewnej ręki. Po gwałtownym ruchu prostującym prawego nadgarstka motocykl będzie mocno szarpał.  Dwa gary poprzez wydech wypuszczą charakterystyczny gwizd połączony z aksamitnym bulgotem silnika przywodzący na myśl dźwięk starego VW Garbusa w bokserze. Natomiast na przelotowych wydechach o małej średnicy będą brzmieć mniej więcej tak - „Dadadadata” – aż do momentu gdy przekroczymy 2800-3000 rpm. Dla jednych tego typu charakterystyka będzie zmorą, a jeszcze innych oczaruje swoim urokiem.

Kolejną dużą wadą są hamulce, o których można powiedzieć że są co najwyżej wystarczające (pod warunkiem że mamy model z dwiema tarczami z przodu, bo występowała też wersja z jedną)– a przy tym mają dużą tendencję do przegrzewania się co znacznie pogarsza ich skuteczność, a w skrajnych przypadkach po prostu przechodzą na czarną stronę mocy i odmawiają spowalniania motocykla.

Komu? Komu? Bo zwijam z salonów!

Przede wszystkim niskim, początkującym motocyklistom i motocyklistkom. Dlaczego? Niska masa w razie parkingówki, pozwoli na bezproblemowe podniesienie motocykla właśnie takim osobom. Uniwersalność tego motocykla jest godna podziwu. Nadaje się on do wszystkiego poza off-road’em. GPZ500S można nazwać sportem dla tych, z „nieco mniej” zasobnym portfelem. Dlaczego? Pali kilka szklanek benzyny na sto kilometrów, jest zupełnie bezawaryjna,  a sama geometria motocykla pozwala na to by odrobinę zaszaleć. W USA organizacja CSS Racing w 2014 roku stworzyła klasę wyścigową - „SuperSport 500” - w której znaczną część miejsc startowych zajmują właśnie te pięćsetki.  Poza tym cena – jeżdżącą GPZ drugiej generacji można znaleźć w cenie do 1500 złotych. Przyzwoity egzemplarz będzie nas kosztował około 3000 złotych, a na „igłę” trzeba przygotować około 5000. Polecamy wszystkim, którzy chcą rozsądnie, stopniowo zdobywać doświadczenie za sterami motocykla. Nie sztuką jest wsiąść od razu na litrowego potwora i zabić się na pierwszym winklu, sztuką jest panować nad nim – no chyba, że celem zakupu litra są jedynie przejażdżki do sklepu, pod remizę i oczywiście szpanerskie fotki na Instagrama i Facebooka.

Opinia Marcina

„Giepezetę” drugiej generacji darzę ogromnym sentymentem. Osobiście spędziłem z nią jeden sezon. To na niej stawiałem pierwsze kroki w Moto-gymkhanie, w której po dłuższej przerwie nadal chcę się rozwijać.  Po dwumiesięcznych, regularnych treningach na tej nerwowej pięćsetce, bez problemu przerzucałem ją od wydechu do wydechu między pachołkami! „Giepezeta” nie kusi wyglądem. W zamian za to bardzo przyzwoicie się prowadzi, choć dużym minusem jest zawieszenie przednie, które jest zdecydowanie za miękkie. GPZ'eta ma tendencje do nerwowego zachowania w zakrętach i na niskich partiach obrotów. To źle? Z punktu technicznego, jak najbardziej źle. Z punktu praktycznego? Uczy pokory do większego motocykla i płynnego operowania gazem, sprzęgłem. Przyzwyczaja do nerwowych reakcji jakie mogą towarzyszyć nam na mocniejszych maszynach, przez co nie spanikujemy po przesiadce na poważniejszy sprzęt. Bardzo łatwo i ochoczo składa się w zakręty, jednak nie lubi większych prędkości w pochyleniach. Jeśli chcesz przycisnąć mocniej, musisz być obeznany z charakterystyką amortyzatorów. Z drugiej strony, miękkie zawieszenie ma w sobie pewien smaczek. Po obyciu z manetką gazu i gwałtowną charakterystyką silnika, bardzo łatwo wstaje na koło z gazu, bez strzelania sprzęgłem. Na fabrycznym napędzie, gdy już wyczułem balans motocykla, udawało mi się przebijać biegi na kole aż do czwórki. Pragnę przypomnieć że motocykl ma „ledwo” 60 koni. Mocne hamowanie silnikiem, jest czymś do czego trzeba się przyzwyczaić. Uważam, że jest nawet mocniejsze niż w SV650. Kilku krotnie udało mi się przegrzać płyn hamulcowy układu hamulców przednich.

Dane techniczne Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R

Osiągi

Moc max.
60.0 KM / 9800 rpm
Max. moment obrotowy
45.0 Nm / 8500 rpm
przyspieszenie 0-100km/h
4.5 s
V-max
195 km/h
Pojemność zbiornika paliwa
18 L

Silnik

Typ
4-suwowy, 2-cylindrowy, DOHC
Pojemność skokowa
498.0 ccm
Stopień sprężania
10.8:1
Układ zasilania
gaźniki Keihin CV34 x2

Układ napędowy

Skrzynia biegów
manualna
Ilość przełożeń
6-przełożeniowa
Sprzęgło
mokre, wielotarczowe
Przeniesienie napędu
łańcuch

Podwozie

Wymiary (długość, szerokość, wysokość)
2125 x 675 x 1165 mm
Rozstaw osi
1440 mm
Masa pojazdu w stanie suchym
178 kg
Masa pojazdu zalanego płynami
196 kg
Rama
podwójna, zamknięta, stalowa

Zawieszenie

Przód
36 mm widelec teleskopowy, skok 140 mm
Tył
zawieszenie typu Uni-Trak, skok 100 mm

Hamulce

Przód
podwójna tarcza / podwójna tarcza, zaciski dwutłoczkowe
Tył
pojedyncza tarcza
Abs
Brak

Eksploatacja Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R

Opony

Opona przód
110/70 H 17
Opona tył
130/70 V 17
Ciśnienie z przodu
2.0 BAR (2.2 z obciążeniem powyżej 98 kg)
Ciśnienie z tyłu
2.2 BAR (2.5 z obciążeniem powyżej 98 kg)

Układ napędowy

Przeniesienie napędu
łańcuch
Zębatka przednia
16
Zębatka tylna
42

Honda CBF 500 (2004 - 2007)Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R (1993 - 2009)

Honda CB 500 (1996 - 2003)Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R (1993 - 2009)

Kawasaki ER-5 500 (1997 - 2006)Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R (1993 - 2009)

Yamaha XJ 600 Diversion S (1992 - 1998)Kawasaki GPZ 500S/Ninja 500R (1993 - 2009)

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów!

Zobacz naszą politykę prywatności