Współczesne motocykle w stylu zapomnianej dekady - '80 is back baby!


Cykl życia mody wygląda mniej więcej tak: 5 lat po pojawieniu się danego "stylu" staje się on (łagodnie mówiąc) przestarzały. 5 lat później to już obciach. To tak, jakby ustawić sobie "Pump It Up" (2004) Denzela jako dzwonek na Nokii. Wreszcie po 25-30 latach moda wraca do łask. Czuć powiew świeżości, czy raczej zapach odgrzewanego kotleta?


Zapomniana dekada

Właściciele oryginalnych motocykli z lat 80 mogą wyjść z podziemia! Topornie ciosane owiewki, prostokątne lampy, przysadziste kanapy i charakterystyczne malowania wracają do głównego nurtu. Świeżym przykładem może być kilka grafik przedstawiających współczesne „aranżacje” klasycznych motocykli.

I co tu ukrywać - Suzuki Katana jest teraz „HOT” jak reaktor w Czarnobylu.


Grecy z speedjunkies.gr przygotowali kilka ciekawych renderów. Nowoczesne podwozie i "niezręczny" styl sprzed 25 lat!

Nie mniej interesująco wygląda jedna z ostatnich propozycji japońskiego magazynu Young Machine. Wizja Suzuki GSX-R 750  z dwoma reflektorami okrytymi przez elegancką owiewką Entuzjastyczne komentarze odbiorców tylko utwierdzają w przekonaniu, że inspiracje legendami warte są wysiłku. Estetyka motocykli z sprzed 30 lat staje się coraz bardziej pożądana.

Suzuki GSX-R 750 Vision (Young Maschine)


Kryzys wieku średniego

Dotychczas wszystko co miało miejsce w latach '80 najtrafniej określało angielskie słówko „awkward” (żenujący). Motocykle z tamtego okresu są raczej przyciężkawe wizualnie i fizycznie. Styl ten przechodził kryzys wieku średniego: za stary na szaleństwa, za młody na okrycie się patyną jako klasyka. Ale to się zmienia...

Przykład z innej beczki: popkultura. O nostalgii do lat 80 świadczy dobitnie sukces netflixowego „Stranger Thins”. Miliony widzów z kolei czekają na nową wersję serialu „Słoneczny Patrol” i kinowych „Power Rangers”. Wyobrażamy sobie osobę, która 10 lat temu przyznałaby się, że lubi patrzeć na plastikowy biust Pameli Anderson i na gości w kolorowych obcisłych kombinezonach.

Osoba ta prawdopodobnie gra dziś na "naszej klasie" w FARMĘ i używa słów „cool” i „wow”.



Ale czy rehabilitację lat 80 można dostrzec w motocyklach? Można.

Przede wszystkim – w malowaniach. Do klasycznego malowania sprzed 30 lat wraca Honda. Widać to na przykładzie nowego Fireblade'a, Africi Twin, czy CBR 600F. Sięgnięto po stary zestaw kolorów - czerwień, czerń i nieco bieli. Do tego żadnych esów-floresów. Tylko ostre linie, jak od ekierki. Podobnie po stare malowania sięgnęła Yamaha.

Malowanie speedblock, które znalazło się min. na Yamaha YZF-R1, R6, czy XSR miało związek z 60. rocznicą założenia firmy (przeczytaj historię Yamahy). Taki żółto-czarny schemat kolorystyczny miały sportowe motocykle Yamahy lat '70-'80. Kenny Roberts zdobył w latach 1979-81 trzykrotnie mistrzostwo GP w klasie 500cc. Dokonał tego na Yamaha TZR 500. 

Yamaha YZF-R1 60th Anniversary - czarne prostokąty nawiązywać mają do ogniw łańcucha.

The Man Who Sold The World

O krok dalej poszło BMW, które nie ograniczyło się do zabawy aerografem. Zaprezentowany w tym roku BMW Lac Rose Concept z miejsca został okrzyknięty jako motocykl w stylu neo-vintage. Na EICMIE koncept zadebiutował jako BMW R nineT Urban GS. Motocykl tkwi korzeniami w okresie świetności Rajdu Paryż-Dakar - czyli w latach '80 właśnie.


W tym miejscu chcielibyśmy podziękować za upadek muru berlińskiego - Praëm BMW S1000RR

Fani sportowych klimatów zapewne polubią inny projekt bazujący na BMW - Praëm BMW S1000RR. Motocykl jest zwyczajnie piękny a przy tym szatańsko mocny - bazą jest tutaj oczywiście S1000RR.  Kto dziś nie rozczula się na widok reklam motocyklowych z lat '80 i przy słuchaniu Dawida Bowiego - ten nie ma serca.

Zakręt historii i mody

Na koniec jeszcze jedna perełka: New Jack od Icona. Custom stworzony z Suzuki Katana wygląda genialnie. Jesteśmy gotowi pójść na zakład, że prostokątne i kwadratowe lampy za dwa lata zagoszczą w najnowszych modelach motocykli i zrobią furorę. Można tylko wyrazić nadzieję na owocne małżeństwo zapomnianej dekady lat '80 z jednośladami.

Król życia '80. No kto by tak nie chciał?!


Zobacz także