Warszawa da się lubić? Tak! Udowadnia to Rajd Syreny - wydarzenie organizowane przez motoFerajnę i skierowane do wszystkich motocyklistów i miłośników Warszawy. Wbrew temu co sugeruje nazwa, w rajdzie ściganie się schodzi na drugi plan. Na czym więc polega zabawa ? O tym w relacji Młodego Kota - naszego reprezentanta na tym wydarzeniu.
Rzecz działa się 24 Czerwca, roku Pańskiego 2017. Dnia tego odbyła się 2. edycja Grand Prix Stolycy i okolycy – II Warsiaski Rajd Syreny. Chociaż Motobandziory to z krwi i kości poznańskie rojbery, a ja z urodzenia stołeczny kizior jestem, z dumą przyszło mi ich reprezentować oraz wszem i wobec oznajmić, że Motobanda patronatem medialnym nasze warsiaskie rajdowanie objęła.
A czy działo się? Oj, drogi mój… wincyj emocyi trudno sobie wyobrazić! Ale może zacznę od początku...
Świeżak ze mnie motocyklowy i chociaż żaden frajer, a stolyce znam od lat bez mała 30, to tremę przed startem miałem nie lichą. Motur mój i serce moje to Suzanna – sportówka o sylwetce gibkiej i… pełnoletniej. Mimo wieku mej kochanej, rychtowanie maszyny przebiegło mi sprawnie i już o godzinie 8 minut 30, stawiłem się na linii startowej.

Na miejscu zaraz wydano nam dokumenta uczestnictwo potwierdzające i ze wszystkimi tymi papierami, nalepkami i znaczkami, którymi rychło i z ochotą każden jeden maszynę swą i odzienie przyozdobił, ruszyliśmy w rajdową trasę. A konkurencja była zacna... wśród niej Yamahy R1, Gix 750, zx12’tki ale też turystykie lubiące sprzęta jak V-Stromy, GS'y, Fazery oraz całkiem miejskie zawadiaki - Hornety, SV’ki, K1300R czy mocno customowe Ducati.

To ci dopiero fest maszyna!
Chociaż w rajdzie nie o prędkość i patrzenie na sikor chodziło, tempo było zacne i żadna gablota, drynda czy inna landara podejścia do nas nie miały. A zadania? Słuchaj no aliganciku w ząbek czesany, szpeju wyczynowego nikt od nas nie wymagał, ale pomyślunku i makówki sprawnej owszem. O mowę naszą i relacyji tłumaczenie, to Ty już mnie lepiej nie pytaj, tylko zajrzyj chybcikiem na stronkie: http://gwara-warszawska.waw.pl/ gdzie partnerskie Towarzystwo w zadaniu tym pomoże, a i na przyszłość słowniczkiem poratuje. Na Rajdzie zaś, poza gwarą kojarzyć trza było rzeki warsiaskie i mosty, co to prawy z lewym brzegiem naszej metropolii żenią. Naturalnym jest wręcz, że i ulyce, i dzielnice, i miejsca znaczniejsze też. A na dokładkie, wypadało wszystko to sprawnie dróżką łączyć, co by za wachę nie becelować jak ciapciak.
W tej kwestii fart miałem nie lada, bo z apaszem co to poprzednie kryterium Syreny zwyciężył przyszło mi w ferajnie jechać. A, że mortus ze mnie straszny, bo Suzanna wypić lubi, to cieszyłem się bardzo… no i w piterze troszkie floty zostało.

Pozdrowienia dla moto-ratowników z FJŚ!
Blaszki brzękające na nierównych duktach stołecznych, później się z resztą przydały, bo przy jednym wyzwaniu zgłodnieliśmy szczególnie. Pierwsza pomoc, której Fundacja Jednym Śladem nas wszystkich szoferaków nauczała, była wyczerpująca, a instrukcyje z defibrylatora płynące skupienia wymagały. Lekcja to cenna i gorąco wszystkim polecam by zapamiętać i złotymi zgłoskami w czerepie wypisać – jak delikwent nie dycha a pikawa nie bije, 30 uciśnięć na 2 wdechy się należą i tak w koło Macieju, czyli aż zdechlak ożyje.

Proste zasady, które powinien znać każdy!
Chociaż wiele się jeszcze na rajdzie zadziało i klawo było nowe miejsca odwiedzić, nie będę Ci tu wszystkiego pisać. Wiedz jednak, że czyś kizior warsiaski czyś flancowany jedynie, MotoFerajna z gościnności słynie i w mieścinie naszej każdy mistrz fajery serdecznie jest witany. Przykładem niech będzie tegoroczna meta - pub Volta, gdzie poza setą dla niezmotoryzowanych, na wszystkich kierowników i plecaczki nasze czekała pyszna, ciepła szama i zimny, bąblowany napitek.

Rajd Syreny 3 jest już zaplanowany i powoly organizowany. Polub więc stronę motoFerajna oraz Motobanda.pl na Facebook’u a z pewnością wieść Cię nie minie, kiedy kolejna taka malynowa impreza w mazowieckiej dzielnicy się odbędzie. I bez obaw, nikt Cię tu w kanał nie wpuści ;)
Koniec i bomba, kto nie widział ten trąba!
Szufla!
Tekst: Młody Kot
Zdjęcia: Oficjalna strona wydarzenia na facebook Rajd Syreny 2.
Dzięki uprzejmości organizatora!