Stunter prowokuje policję i zalicza glebę

Grupka stunterów była właśnie w trakcie jazdy po mieście i... natrafili na wóz policyjny. Jako że mieli przy sobie naklejki z napisem "nie zatrzymuję się dla glin" nie omieszkali z okazji przyklejenia jednej do pojazdu policyjnego. Policjanci jak było do przewidzenia momentalnie włączyli syreny a stunterzy zaczęli uciekać. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to że sprawca całego zamieszania kilkaset metrów dalej wpakował się na wysepkę i rozbił motocykl. Zobaczcie co było dalej!