Polskie Mulholland: wspólne latanie + szlif

Góry słonne a w zasadzie kilka zakrętów, które znają wszyscy lokalni motocykliści. Przez swoje specyficzne ułożenie oraz całkiem niezły asfalt, ten fragment weekendami staje się miejscem spotkań wielu motocyklistów. 

Nie mamy zamiaru oceniać stylu jazdy, czy samego faktu schodzenia na kolano z barierką i żwirem w tle. Sami gdybyśmy tam mieszkali to na pewno nie raz czy nie dwa, przejechalibyśmy się tą trasą. To po prostu fajne miejsce, z fajnymi ludźmi i pięknymi widokami. 

Zawsze coś może pójść nie tak - mały szlif

Oczywiście, zawsze coś może pójść nie tak. W tym przypadku doszło do zbyt szybkiego zbliżenia się do samochodu, lekkiej fiksacji wzroku i piasku na poboczu. W efekcie czego doszło do niegroźnego spotkania z podłożem (i motocykla z barierką). Szczęście w nieszczęściu - barierka w tym miejscu, jest poprowadzona także w dolnej części. Gdyby władze postawiły na tanie rozwiązanie, prowadząc tylko górną część barierki - byłoby na pewno dużo gorzej. A tak, pozostało wstać, otrzepać się, naprawić moto i pamiętać o nowym doświadczeniu.