Marzenia przerwane w ciągu sekundy... Historia Macieja

Mamy świadomość, jak ryzykowna bywa pasja, którą staramy się w możliwie atrakcyjny sposób przybliżać Wam, naszym widzom. I mamy świadomość, że nie dlatego mogę przedstawić odwiedzającym nasz portal twoją historię.


Sierpień 2018. Jadąc motocyklem przez wioskę Maciej rozpoczął wyprzedzanie znajdującego się przed nim samochodu osobowego. Nieoczekiwanie osobówka zjechała na jego pas uderzyła motocyklistę. Samochód ściągnął Macieja na pobocze. Siła uderzenia była tak duża, że po drodze motocykl ścinał znaki, gałęzie drzew. Brat Macieja jadący za nim widział cały wypadek i był przekonany, że to koniec.


Strażacy powiedzieli ze to cud, że przeżyłem tak ciężki wypadek.

Życie może się skończyć w jednej sekundzie. Takie historie jak ta boleśnie o tym przypominają. Ale Maciej przeżył. Złamany kręgosłup, złamane kręgi w odcinku szyjnym i piersiowym, połamane żebra, złamane nadgarstki, pęknięty obojczyk i kość skokowa, przebite płuco… Jak sam Maciej to ujął: "Z pełnego życia chłopaka stałem się przykutym do wózka wrakiem człowieka". Wiele miesięcy zajęło mu pogodzenie się ze swoją sytuacją.


Musiałem przewartościować całe swoje dotychczasowe życie.

Zrozumiałem wtedy, że jeśli chcę mieć rodzinę, muszę walczyć o swoją sprawność. Lekarze dają mi szansę, że stanę na nogi, ponieważ mój rdzeń kręgowy nie uległ przerwaniu. Najlepsze efekty w moim przypadku mogą przynieść ćwiczenia w specjalnym egzoszkielecie. Taki jest w Polsce tylko jeden, a pobyt w ośrodku w czasie terapii jest bardzo kosztowny. Moją jedyną szansą jest Twoje wsparcie. Bez niego nie będę mógł stanąć na nogi…

Zbiórka na rzecz Macieja TUTAJ

Motobanda wspiera materialnie i dopinguje! Wracaj do sprawności Maciej!