Kierujący autem przekroczył podwójną ciągłą, doprowadził do wypadku i próbował uciec

Rzecz dzieje się w Czechach - na znanej z zakrętów drodze Buchláky. Dwóch motocyklistów tnie sobie winkle (niektórzy powiedzą, że zbyt blisko środka jezdni jest niebezpiecznie, i będą mieli racje), jednak to co dzieje się po chwili - nie zostawia czasu na jakąkolwiek reakcję. Na środku zakrętu wyłania się srebrna skoda felicia, która dziarsko i szeroko wjeżdża sobie na przeciwny pas - powodując zderzenie z motocyklistą. Później jest tylko gorzej - motocyklista uderza na zakręcie w betonową barierę. Kierujący skodą - oczywiście się nie zatrzymał. 

Jadący z tyłu inny motocyklista wszystko nagrał, szybko upewnił się, ze poszkodowany żyje - poprosił zatrzymujące się osoby o pomoc, a sam ruszył w pościg za kierowcą, który spowodował wypadek. Ten udawał głupiego. Cała sprawa jest dosyć świeża, więc pewnie interwencja policji była niezbędna.