Pozostałe Generacje Modelu Kawasaki ZX-6R

Spalanie: 6.54
Dodaj
Ilość raportów: 16

Spalanie Kawasaki ZX-6R 636

Minimalne: 5.21

Średnie: 6.54

Maksymalne: 8.40

Opinie o Kawasaki ZX-6R 636

Opinia: 4.9/5

Liczba głosów: 29

Silnik: 4.9
Hamulce: 4.8
Bezawaryjność: 4.8
Frajda z jazdy: 4.9
Przyciąganie wzroku: 4.8
Ocena: 5/5 | Autor: Championd
Posiadam już drugie z kolei 636, pierwsze było z 2005roku, a obecnie mam z 2006r. Poza podstawowymi czynnościami serwisowymi czy wymianą opon lub napędu nic nie robiłem przy tych motocyklach. Niby wadliwe skrzynie? Jak siw dba tak się ma. Poprzednia miała 50tys nalotu i nie było żadnego problemu. Jedynie czego mi brakuje w tym motocyklu to amortyzator skrętu . Pozdrawiam!
Skomentuj | Przydatna (4) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 5/5 | Autor: Karol
Łatwo się prowadzi,świetne przyspieszenie,frajda z jazdy
Skomentuj | Przydatna (1) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 5/5 | Autor: Gość
Świetny
Skomentuj | Przydatna (1) | Nieprzydatna (0)
Ocena: 5/5 | Autor: Fran636
Polecam z pełną odpowiedzialnością ;)
Skomentuj | Przydatna (2) | Nieprzydatna (4)
Ocena: 5/5 | Autor: Gość
Nie ma rzeczy idealny, ale tutaj jest już blisko!
Skomentuj | Przydatna (9) | Nieprzydatna (13)
rozwiń

Kawasaki Ninja ZX-6R 636

Jest zielona, kompletnie lekceważy reguły gry, wieczorami straszy małe dzieci w ciemnych uliczkach a gdy jej pozwolisz - przeciągnie skutecznie twoje ego po asfalcie. Poznajcie następce słynnej ZX-6R.  

Najładniejsza Ninja 636 ever

Poprzednia Ninja była zła, kanciasta aż do szpiku kości - wyglądała jakby szalony inżynier zbudował metalową modliszkę, wsadził jej w tyłek silnik od supersporta i wypuścił na ulicę by siała postrach. Myślicie, że zieloni się opamiętali?

Nic z tego! Nowa 6-stka wygląda jeszcze gorzej, to znaczy lepiej niż poprzednia!

Nadal mamy ostre, trójkątne lampy i wykrzywioną w niemym krzyku przednią czachę - jednak w tym szaleństwie jest metoda. Bardziej zaokrąglone i pociągłe linie, do tego dobrze wpasowany Air box i kierunkowskazy które wsiąkły w boczne owiewki - to naszym zdaniem największe indywiduum wśród supersportów i najładniejsza 636 w całej serii.

Diabeł tkwi pod owiewkami

Wygląd to tylko jeden z elementów który uległ metamorfozie - nowa modliszka wykrzesała z siebie jeszcze więcej mocy! Silnik został przekonstruowany i teraz w standardzie produkuje 128 KM, a z doładowaniem dynamicznym jest ich aż 136KM!

136 koni... to tyle co jeszcze 6 lat temu wypluwał z siebie pancerny Fireblade 900RR. 

Do tego dodajemy wagę wynoszącą 164 kg na sucho! Ninja uderzyła i to skutecznie - CBR600RR, którą honda mocno odchudziła i tak przegrała - pół kilo lżejsza, ale aż o 19 KM słabsza! Yamaha dopiero rok później postawiła się ze swoją nową R6 która mając 5 KM mniej niż zieloni nawiązała jakąś walkę.

Większa moc, lepsze heble

Hamulce w nowej 636 urosły z 280 do 300mm. Zastosowano po raz pierwszy w tym modelu nacinane tarczę typu wave, które stały się później wizytówką Kawasaki. Pompa hamulcowa zastosowana w tym modelu ma to do siebie że zaczyna łapać dopiero po wciśnięciu ok 30% klamki - ale gdy to zrobisz, poczujesz dokładnie siłę hamowania - nad która w przystępny sposób jesteś w stanie zapanować i zatrzymać maszynę w taki sposób jak planujesz. 

Siedzisz nisko, jedziesz szybko

Kierownica tradycyjnie jest szeroka i nisko położona - motocyklista spaja się z maszyną w pozycji embrionalnej. Przednia owiewka jest mocno rozbudowana i przy pochyleniu w pełni chroni nas przed wiatrem.

Ten motocykl po prostu chce, abyś jeździł szybko i nie robił totalnie nic innego! 

Niestety ma to swoje ograniczenia - w mieście na krótkich dystansach, kręcenie się po okolicy i wpadanie na tory wyścigowe (nawet te małe) będzie na ninjy świetnym doznaniem, ale już jazda jednorazowo 300-400 km - niekoniecznie. Oczywiście, nie ma rzeczy niemożliwych i z dwoma lub trzema przystankami pokonamy ten dystans, ale umówmy się - są na świecie wygodniejsze do tego motocykle. 

Bez wad? Niekoniecznie

Kawa choć świetna, to ma kilka wad. Po pierwsze - beznadzieje zegary. Jeden mały przyrząd pod owiewką który pokazuje wszystko i nic. Jedyne co da się z niego odczytać w drodze to prędkość a i to wymaga oderwania na dłuższą chwilę wzroku z drogi. 

Kolejny minus? Plastikowe wypełnienia czachy nie są najwyżej jakości i potrafią pękać przy częstym dawaniu na koło. Fakt, że wydech powędrował pod ogon oznacza, że rura dolotowa jest blisko setów i pomimo osłonki - latanie w trampkach może skończyć się przeniesieniem sporego ciepła na nasze nogi. 

Typowi konkurenci

W tamtych czasach Ninja miała konkurencję przede wszystkim w postaci wielkiej japońskiej trójki:

Honda CBR 600RR 2005-2006 - zobacz motocykl

Yamaha R6 2006-2007 - zobacz motocykl

Suzuki GSX-R 600 K4 - K5 - zobacz motocykl

Dane techniczne Kawasaki ZX-6R 636

Osiągi

Moc max.
136.0 KM / 14000 rpm
Max. moment obrotowy
70.5 Nm / 11500 rpm
V-max
270 km/h
Pojemność zbiornika paliwa
17.0 L

Silnik

Typ
czterorzędowy, czterosuwowy, DOHC, chłodozony cieczą
Pojemność skokowa
636.0 ccm
Stopień sprężania
12.9:1
Układ zasilania
wtrysk paliwa, ø 38 mm x 4 Keihin

Układ napędowy

Skrzynia biegów
manualna
Ilość przełożeń
6-przełożeniowa
Sprzęgło
mokre, wielotarczowe
Przeniesienie napędu
łańcuch

Podwozie

Wymiary (długość, szerokość, wysokość)
2065 x 715 x 1110 mm
Rozstaw osi
1395 mm
Masa pojazdu w stanie suchym
164.0 kg
Masa pojazdu zalanego płynami
185.0 kg
Rama
obwodowa, rurowa z aluminium

Zawieszenie

Przód
41 mm widelec teleskopowy, sprężyna śrubowa, skok 120 mm
Tył
wahacz, amortyzator Bottom-Link Uni-Trak, skok 135 mm

Hamulce

Przód
2 x tarcze 300 mm, czterotłoczkowe zaciski
Tył
pojedyncza tarcza 220 mm, jednotłoczkowy zacisk

Eksploatacja Kawasaki ZX-6R 636

Opony

Opona przód
120/65ZR17M/C (56W)
Opona tył
180/55ZR17M/C (73W)

Kawasaki ZX-6R 636 (2005 - 2006)Suzuki GSX-R 600 K4 K5 (2004 - 2005)

Kawasaki ZX-6R Ninja 636 (2003 - 2004)Kawasaki ZX-6R 636 (2005 - 2006)

Kawasaki ZX-6R 636 (2005 - 2006)Honda CBR 600RR (2005 - 2006)

Kawasaki ZX-6R 636 (2005 - 2006)Kawasaki ZX-6R 600 (2007 - 2008)

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów!

Zobacz naszą politykę prywatności