Jak czyścić kask motocyklowy?

Kask to podstawowy atrybut motocyklisty, dla nas ważniejszy nawet niż sam motocykl. To on chroni nas przed wiatrem, owadami i deszczem - a gdy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku, w większości przypadków nasze zdrowie jest w jego "rękach". 

Na pohybel owadom! 

Zmora każdego motocyklisty, który wraca do domu tuż przed lub chwilę po zmroku. Bzyczące, fruwające i straszliwie upierdliwe stworki wylatują wówczas na żer - a my, zbieramy je na naszych motocyklach i kaskach. Jeżeli mamy pecha jechać koło pola rzepaku - nasz kask ma realne szanse zmienić swój kolor po kilku kilometrach. 

Najlepiej taki kask umyć od razu po powrocie do domu, ale... bądźmy szczerzy - komu się chce? Na drugi dzień/weekend stanowi to prawdziwe wyzwanie a nasz kask wygląda jak żywe cmentarzysko. W tym przypadku, chemia motocyklowa możne nam sporo ułatwić. Bierzemy więc upaprany kask i kosmetyki od niemieckiego S100.

Skorupę kasku spryskujemy środkiem VISIER-UND HELMREINIGER i zostawiamy na minimum 1 minutę (przy większej ilości "zdechlaków" na naszej skorupie, warto ten czas przedłużyć lub powtórzyć operację) po czym czyścimy powierzchnię dołączoną do zestawu ściereczką z mikrofibry. W ten sposób możemy doprowadzić do czystości zarówno skorupę kasku jak i wizjer. 

W podróży też się da

Dla podróżników - S100 przygotował turystyczną wersję do szybkiego przeczyszczenia wizjera i skorupy - zestaw składa się z 2 chusteczek, jednej nawilżonej chemią czyszczącą, drugiej suchej do przetarcia po skończonym czyszczeniu. Mokrą chusteczkę nakładamy na wizjer, zostawiamy na dobrą minutę, po czym zaczynamy czyszczenie. Zestaw nazywa się identycznie jak jego większy odpowiednik - VISIER-UND HELMREINIGER.

Zajrzyjmy do środka 

Wyściółka kasku jest równie ważna, a nawet ważniejsza niż skorupa - przecież to właśnie z nią spotyka się nasza skóra twarzy. W upalnym sezonie środek kasku przyjmuje sporo potu, kurzu czy kosmetyków. To wszystko daje o sobie znać (także zapachem) a przecież nie chcemy na drugi dzień po dobrej trasie - zobaczyć młodzieńczy trądzik w lustrze. 

Do wyboru mamy dwa sposoby - wyprać wyściółkę i suszyć ją 2 dni lub zastosować środek czyszczący HELMPOLSTER-REINIGER od S100. Zaletą tej drugiej opcji jest fakt, że całość operacji trwa 10 minut, nie trzeba wypinać i wyciągać wyściółki - a środek oprócz czyszczenia, zajmuje się także zapachem. Jak to działa? Sami byliśmy ciekawi. 

Cały środek kasku spryskujemy czymś co wygląda jak bita śmietana - solidnie i grubo. Następnie czekamy minimum 5 minut, przez ten czas chemia wnika do wnętrza wyściółki i ją czyści, dosłownie to słychać. Po 5 minutach bierzemy czystą szmatkę i wycieramy środek kasku do sucha, nie żałując przy tym energicznych ruchów. 

Całość operacji jest wygodna i szybka - w efekcie znika zapach potu, zabrudzenia a sama wyściółka odzyska nieco dawnego koloru. 

Na cały sezon

Kupując zestaw takich kosmetyków motocyklowych zapłacimy ok 86 zł i wystarczy to nam na zajmowanie się naszym kaskiem przez cały sezon. Naszym zdaniem opcja warto rozważenia, skoro kask ma dbać o nasze bezpieczeństwo, to warto czasem zadbać i o niego. 

Aktualne ceny produktów S100 można sprawdzić na dobresklepymotocyklowe