Wyzwanie przyjęte! Kiedy BMW Motorrad Polska zaprosiła nas na testy litrowych 4-cylindrówek na tor Cartagena w Hiszpanii od razu wiedzieliśmy kogo tam wysłać. Kajetan znany również jako Syn Rybaka, po całym sezonie spędzonym na Torze Poznań był gotowy by zmierzyć się z niemieckimi litrami na krętym, wymagającym torze. Nie obyło się bez przygód.
BMW S1000RR - oto 210 koni mocy rodem z Berlina. Sportowe litry budzą respekt! Respekt czuł też Kajetan, który dotychczas nawet na torze stronił od stricte sportowych maszyn. Najlepsze czasy na Poznaniu wykręcał dotychczas na maszynach, które z torem nie mają z pozoru wiele wspólnego, na przykład BMW R 1300GS. Tym razem miało być inaczej!
W parku maszyn same rarytasy: nakedy S1000R z względnie rozważnymi osiągami i genialnymi schematami kolorystycznymi. Niebieski S 1000R z miksem żółtego fluo to powiew młodzieżowej wręcz świeżości w marce celującej raczej w wyrobionego ridera. Do tego oczywiście wersja M - ociekająca karbonem i sportowymi pakietami. Jeździ się tym genialnie!
Kajetan skupił się jednak na superbike'u - S 1000RR. Zdaliśmy sobie sprawę z zaskakującego faktu. Dziś to niemiecka fabryka wyznacza kierunek rozwoju litrowych rzędówek. Yamaha R1 przechodzi na emeryturę, GSX-R 1000 to w Europie już pieśń przeszłości. Ducati - oby zostało wierne swojej tożsamości i trzymało się silników widlastych. W grze zostaje Kawasaki i Honda, ale to BMW robi wokół siebie najwięcej szumu. Niemieccy inżynierowie zrobili wiele, żeby ich supebike nie miał w sobie instynktu zabójcy. I potrfił się polubić i ziamponować niezależnie od poziomu umiejętności.
Jak jeździło się Kajetanowi? A przede wszystkim - jak nie wychodzić z zakrętu?! Zobaczcie odcinek!