Taka jazda to proszenie się o wypadek

Lubię ten kanał - bo pokazuje fun z jazdy na superbike'ach. Jednak w tym materiale przesadzili. 

Z początku jest to fajna jazda po krętych drogach. Jazda szybka, zakręty fajne - jest zabawa i nie widzę w tym nic złego. Ot, każdy z chęcią tak pojeździ. Jednak później... biker jadący na kawasaki zaczął ścinać ślepe zakręty. Ścinać to nawet złe słowo, on po prostu zaczął jechać drugą stroną jezdni... Myślę sobie, może to droga jednokierunkowa? Jednak widocznie widać znaki postawione w obu kierunkach. Jest to więc normalny ruch w obu kierunkach. 

Taka jazda przestaje już być fajna i rozrywkowa, a zmienia się w kamikadze na drodze. 

Skąd wiadomo, że za ślepym zakrętem w naszym kierunku nie jedzie auto lub inny motocyklista? Jest klip, nie ma miękkiego pobocza, więc nie ma gdzie uciekać. 

Dla mnie taka jazda nie ma nic wspólnego z motocyklizmem samym w sobie. Ryzykować dla czego...? Przecież jadąc w znacznym pochyleniu, gdy wyjedzie coś z zakrętu nie mamy nawet szans na reakcję. Dodatkowo branie zakrętów w prawo na prawym pasie nie ma sensu bo i tak nas wyniesie na lewy pas :) Może to gra w "kto bardziej popuści gdy pojawi się samochód?". 

Nie jeździcie tak, nie ścinajcie ślepych zakrętów. Ride Safe.