Street Rod 750 i MT07: Grają w tej samej lidze

Jestem praktycznie pewien, że takiego porównania nikt by się nie spodziewał. Sam bym o tym nie pomyślał, gdybym nie zabrał obu tych maszyn razem na wypad weekendowy. W jedną stronę jechałem Street Rodem, a wracałem MT07 - wtedy urodził się w głowie pewien pomysł. 

Te motocykle grają w tej samej lidze 

Owszem... najlepiej zamiast MT07 wstawić tutaj XSR700 - wtedy zarówno wygląd motocykla jak i jego cena byłaby zbliżona jeszcze bardziej do Harley-Davidson'a. Jednak poza wyglądem, MT i XSR to te same motocykle. 

Co najważniejsze, zarówno Street Rod 750 jak i MT07 walczą na rynku o tych samych klientów - to motocykle typu naked, dobre do miasta i na krótkie wypady. Jednocześnie są to maszyny podstawowe w ofercie producentów i mają zachęcić ludzi do poznania marki, a później przesiadki na wyższe modele. Oba motocykle miały być "szałowe, ładne i przyciągać wzrok". Jak jest w rzeczywistości? 


Tak bardzo podobne

Podobieństw jest dużo. Zaczynając od silników - oba mają dwa gary, Yamaha w układzie R2 a Harley V2. Oba mają podobną pojemność - Yamaha nieco ponad 750 a Harley minimalnie poniżej. Oba dysponują podobną ilością KM i NM. Silniki w obu motocyklach wibrują i grzeją kolana. 

A jednak tak różne


Z tych dwóch motocykli - to Street Rod dostał twardsze i szersze zawieszenie. Do tego niezłe heble (choć te z Yamahy lepiej sobie radzą) i bardziej sportową pozycję. To jest po prostu niezwykłe, ale do Harley-Davidson w tym zestawieniu gra bardziej sportowy motocykl, choć w swoistym amerykańskim stylu. Maksymalna moc w HD jest znacznie szybciej dostępna, a silnik gładko się do niej rozkręca. Wibracje o dziwo czujemy dopiero w wyższej partii obrotów. I gdyby nie fakt, że Street Rod jest cięższy od MT o prawie 39 kg - to właśnie Harry miażdżył by Japończyka na starcie. Po bezpośredniej przesiadce - czuć różnice w wadze, jednak nadal jest to najlżejszy i najłatwiejszy w prowadzeniu motocykl tej amerykańskiej ikony wolności. Do tego po wyjechaniu z miasta jest nawet lepiej - siedzimy nisko, a masa motocykla dzielnie znosi podmuchy wiatru. Sprzęt jest stabilniejszy i zwyczajnie przyjemniejszy na trasie niż Yamaha, chociaż żaden z niego turystyk. 


Yamaha natomiast jest lżejsza, lubi jazdę na kole i miejskie wygłupy. Tutaj masa gra główne skrzypce - MT07 jest niesamowicie lekki. Dzięki temu świetnie się nim jeździ, silnik przyjemnie (choć w dolnym zakresie nie bez wibracji) oddaje swoją moc i pozwala poszaleć. Prawdę mówiąc, to genialna jednostka napędowa. Do tego dzięki niskiej masie - heble robią swoją robotę bez zastrzeżeń. Spalanie? Nawet przy wygłupach i jeździe miejskiej jest więcej niż zadowalające, dopiero w trasie sytuacja się zmienia. MT07 po prostu nie lubi jazdy z wysokimi prędkościami - jazda po autostradzie jest wyjątkowo mało przyjemna. Maszyna staje się mało stabilna, podatna na wszelkie podmuchy wiatru i zaczyna zwyczajnie znacznie więcej palić. 

Podsumowanie 

Zarówno MT07 jak i Street Rod 750 to ciekawe, nietuzinkowe motocykle. Oba bardzo podobne, a jednak posiadają zupełnie inne mocne strony. Który jest lepszy? Ciężko wybrać, jednym będzie podobał się klasyczny wygląd Harley-Davidsona, a drudzy wybiorą lekkość MT07. Ja lubię je oba.