Najważniejsze Motocykle sportowe 2020

Honda Fireblade RR-R


Honda w końcu się wkurzyła i powiedziała - dość tego panoszenia się! Jesteśmy zespołem numer jeden w MotoGP, będziemy i najmocniejsi na ulicy! I tak powstał Fireblade RR-R. Najmocniejszy z gatunku.

217 KM w wersji SP przy wadze 201kg i spełnianiu norm euro5.

Aby to osiągnąć, Honda stworzyła zupełnie nowy silnik, który wprawdzie ma 4 cylindry w rzędzie, ale o dokładnie takich samych pojemnościach jak te z modelu RC213V, czyli zwycięskiego konia Marqueza. Każdy cylinder ma aż 81mm średnicy jest więc największy w klasie, jednocześnie ma najkrótszy skok - więc będzie wkręcał się na obroty jak zły. Silnik jest wyposażony w nowy tytanowy korbowód (opatentowany przez Hondę), który jest lżejszy o 50% w porównaniu do poprzedniego modelu. Honda projektując tak mocny silnik musiała zaprojektować także bardziej wydajny układ chłodzenia. Zastosowano również unikalny system smarowania, który włącza lub wyłącza wielopunktowy natrysk oleju.

Dla fanów konkretnego ścigania się, wasze poza mocą są także pozostałe elementy motocykla. Wersja podstawowa będzie korzystała z widelca Showa BPF oraz tylnego amortyzatora BFRC-Light. Wersja SP będzie posiadać półaktywnego Ohlins NPX 43mm z przodu i Ohlins TTX36 z tyłu. Za hamowanie odpowiada Brembo Stylema dla wersji SP i Nissin dla wersji podstawowej. Oprócz tego przeprojektowana rama, nowy wahacz i dłuższy rozstaw osi.

W dodatku motocykl ma kosztować podobnie co poprzedni model, czyli ok. 102-105k zł a nowe Ducati V4R (221km) kosztuje 179k zł!

Oczywiście, Ducati jest lżejsze i jednak trochę mocniejsze 221 KM, które jeszcze grubszy portfel może zmienić na 234) i to tego waga na sucho 172 kg - to jakieś 8 kg -10kg mniej niż Honda (Honda na mokro 201 czyli, po odjęciu paliwa, oleju i płynu chłodniczego wyjdzie jakieś 180-182kg).

Aprilia RS 660


Włoska marka wdrożyła swój koncept do produkcji. Silnik to 2 cylindry w rzędzie, które mają wykrzesać z siebie 100 KM, co przy wadze 169kg zapewnia świetną zwinność - zarówno na torze jak i podczas codziennej jazdy. Jak przystało na rasową wyścigówkę, motocykl jest zbudowany na aluminiowej ramie i oczywiście posiada pełen pakiet elektroniki: 

Cornering ABS, kontrola trakcji, wheelie control, quickshifter góra/dół, zmienne mapy zapłonu oraz regulacje siły hamowania silnikiem. Wszystkie systemy działają w oparciu o sześcioosiowy czujnik IMU.

Do tego hamulce od brembo, oraz w pełni regulowane zawieszenie Kayaba. Motocykl na pewno nie będzie tani. Mówi się o kwotach w okolicach 50 tyś zł.

Kawasaki Ninja ZX-25R


Wprawdzie nie na EICMIE w mediolanie, ale na tokyo motor show 2019 Kawasaki zaprezentowało swoje dwa najważniejsze modele - Nową Z H2 oraz... Ninje ZX-25R! Tej drugiej, mniejszej maszyny kompletnie nikt się nie spodziewał i tym kawasaki rozbroiło rynek. Klasa, która wydawała się, że odeszła od nas tak samo jak parowozy, dinozaury czy Donald Tusk.

A jednak, nowa Ninja ma być wyposażona w 4 cylindrowy silnik o pojemności 250ccm, który ma generować blisko 60 KM, rozkręcając się przy tym do 18.000 rpm! Klasyka gatunku, ostrzejsza niż papryczki jalapenio właśnie wróciła! Jednak nie tylko silnik jest ważny, ten model został zaprojektowany jak przystało na prawdziwy motocykl sportowy - mam grube, sportowe zawieszenie, lekką i sztywną ramę, mocne radialne zaciski hamulcowe i prawdziwe tarcze hamulcowe (a nie z gównolitu) a także elektronikę - quickshifter, kontrolę trakcji czy mapowanie silnika.

Brzmi jak idealny prezent na gwiazdkę prawda?

Motocykl został oficjalnie zapowiedziany na Azję, niestety nie wiemy, czy trafi również do Europy. A jeżeli tak, to jego cena na pewno nie będzie niska i przekroczy 40 000zł.