HJC RPHA ST - drogowy test sportowo-turystycznego kasku.

Pamiętacie kask RPHA 10+ od HJC? Jego test mogliście przeczytać jakiś czas temu. Tak się składa, że do testów dostaliśmy jego bliskiego krewnego - model RPHA ST.

Model 10+ został zdjęty wprost z głowy Jorge Lorenzo, model ST w znacznej mierze opiera się na jego konstrukcji, a dodatkowo został wyposażony w kilka bajerów ułatwiających życie przeciętnemu motocykliście. Mamy więc kask sportowy, wyposażony w blendę pinlocka oraz przekonstruowany system wentylacji - w dwóch słowach -  kask sportowo-turystyczny.

Ile zostało sportu w sportowym turystyku?

Całkiem sporo. W spadku po 10+ otrzymujemy skorupę wykonana w technologii PIM. Jest to kombinacja karbonu, włókien węglowych oraz aramidu. który stosuje się w kamizelkach kuloodpornych. Oznacza to, że w tym kasku możemy poczuć się jak Robocop patrolujący miasto - kule się nas nie imają.

Skorupa oferowana jest w trzech rozmiarach. Podczas projektowania kształtu kasku  inżynierowie z HJC wykorzystali tunel aerodynamicznym - chwalą się ze mają swój własny. Garnek zapewnia wysoką stabilność przy każdej prędkości. Podczas intensywnych treningów, czy upalnych dni, zbawieniem będzie dla nas wydajna wentylacja.. Jest toprzekonstruowany system pochodzący oczywiście z 10+. Jego wydajność stoi na bardzo wysokim poziomie.

Za chłodzenie mózgownicy odpowiada centralny górny wloty, który otwarty oferuje spory przeciąg. Dodatkowy wlot znajduje się również na szczęce. Uzupełnień climy są dyfuzor odprowadzające nadmiar ciepła. Aby uzyskać jeszcze większy komfort intensywnego użytkowania wnętrze kasku zostało wykonane w technologii SilverCoolPlus. Za tą chwilowa marketingowa nazwa kryją zastosowane jony srebra oraz wyciąg z azjatyckiego drzewa Ginko…

Tkanina dobrze odprowadza ciepło, niweluje nieprzyjemny zapach, a dodatkowo bardzo szybko wysycha. HJC nam nie pożałowało i dorzuciło na deser  zapięcie 2D, jedyne odpowiednie dla sportowego kasku. Oprócz awaryjnie wyciąganych gąbek w okolicach policzków, mamy tutaj wszystko czego potrzeba na torze.

Zobacz także video test kasku HJC RPHA ST!

A ile jest w nim turystyki?

W dłuższej trasie z pewnością docenimy blendę przeciwsłoneczna oraz pinlocka. Pinlock został wykonany w technologii Max Vision, dzięki czemu nie ogranicza pola widzenia. Okularnicy docenia miejsce  pozwalające w wygodny sposób włożyć okulary.

Jak HJC RPHA ST sprawdza się w praktyce?

Dzięki trzem wielkością skorupy, kask można dokładnie dopasować, przez co pewnie trzyma się głowy. Nawet po wielu kilometrach nie powinnyśmy narzekać. 1350 gram wagi kasku nie ciąży, pomaga w uzyskaniu lepszego komfortu w trasie.

Inwestycja w tunel aerodynamicznym opłaciła się w przypadku HJC. Nie dość że skorupa kasku świetnie, dynamiczne wygląda, to jeszcze spełnia większość wymagań aerodynamicznych. Każde przetłoczenie po coś powstało. Kształt RPHA ST to nie wytwór dizajnerskiej weny, tylko dokładnie wyliczony wzór, stawiający możliwie najmniejszy opór powietrza.

Kask był przez nas testowany na wielu motocyklach, przy skrajnie różnych prędkościach i warunkach pogodowych. Aerodynamika sprawdziła się zawsze na 5.

Okulary w kasku? Spoko

Wszystkich pinglażą ( w tym także sobie) polecam zwrócić uwagę ma kształt wnętrza kasku. Zostały w nim wyraźnie podkreślone miejsca na uszy, dzięki czemu ramki okularów nie będą cisnąć. Oprócz tego kask nie ściska zanadto policzków i oszczędza uszy, jednocześnie pewnie siedząc na głowie.

Chwila! Napisałem oszczędza uszy?

W sumie tak – oszczędza, ale tylko poprzez pozostawienie na nie miejsca w środku. Jest to kask, do którego już niedługo przylgnie przydomek "niszczyciel słuchu?". Poziom hałasu jest kompletnie nie akceptowany! Zniósł bym go gdyby HJC opierało się na stworzeniu kasku stricte sportowego. Tymczasem mamy kask sportowo - turystyczny w którym hałas porównywalny z tym jaki wytwarza prom Columbia podczas startu, jest definitywnie zbyt wysoki. Słyszycie?! JEST NIE DO PRZYJĘCIA!. Już krzyczę, pierwsze zalążki głuchoty a jeździłem w nim tylko przez kilkaset kilometrów.

Czy więc HJC RPHA ST vel "niszczyciel słuchu" ma szansę na zgarnięcia dobrej opinii?

Już wcześniej wspomniany świetna aerodynamiki, dopracowane wentylacja oraz wygoda jaką oferuje mogą zrekompensować wrażenia akustyczne. Wspomniane udogodnienia turystyczne świetnie się sprawdzają. Pinlock naprawdę działa, szybka kasku została przejrzysta nawet podczas jazdy w deszczu. Blendaprzeciwsłoneczna ma odpowiedni kształt oraz wielkość a jej mechanizm działa jak należy.  W pełni wyciąganewnętrze oraz system pozwalający demontaż szyby bez narzędzi to już standard. Sama szyba posiada zapięcie dzięki któremu będziecie mogli ją maksymalnie dociągnąć. Zapinka znajduje się ma środku szyby i wygląda identycznie tak jak ta z kasku Jorge. Jak dla mnie bomba!

Jak zapewne zauważyliście kask HJC RPHA ST ma znacznie więcej sportowych niż turystycznych atutów.

Nie ulega jednak wątpliwości ze sportowe geny z pewnością przydadzą się nie tylko podczas torowania ale również podczas długich wypraw czy chociaż podczas codziennych dojazdów do pracy. Warto więc wydać minimum 1400zł  za kask pochodzący de facto z Korei? Za tę pieniądze otrzymujemy nie tylko wygodę i świetny wygląd ale także bezpieczeństwo, dodatkowo spory wachlarz zastosowań. Azjatyckie pochodzenie kasku również nie powinno nas odstraszać - czego się teraz tam nie robi...
Wnioski nasuwają się same. Jeżeli nie przeszkadza Ci używanie stoperów z pewnością polubisz ten model HJC.