Walka Olejaków Suzuki: Bandit 600 vs 650


Suzuki Bandit to jeden z najpopularniejszych motocykli szosowych klasy średniej - którego legenda trwa już ponad 20 lat. Bandzior przechodził przez ten czas małe ewolucje ale nigdy rewolucji. Aż do czasu...

Kiedy wszystko się zmieniło?

W 2005 roku pokazano nową odsłonę bandziora. Linia motocykla została mocno odświeżona, kokpit unowocześniony, silnik urósł a masa spadła. To wszystko było konieczne, bo mimo swojej legendy - Bandit (którego silnik miał już ponad 10 lat) zaczął wyraźne odstawać od swojej współczesnej konkurencji w postaci FZ6. Suzuki musiało unowocześnić swój motocykl jednak nie chciało pozbawiać motocykla jego legendy - a to niełatwe zadanie. 

Dawny duch w nowszym wdzianku

Linia Banita choć nabrała tu i ówdzie kształtów (bardziej spiczasty ogon z fajną lampą oraz przednia czacha z jednym reflektorem) to  linia nadwozia została w klasycznym duchu serii. Fani gatunku odetchnęli z ulgą. Nowy kokpit oferował już elektroniczny wyświetlacz prędkości czy poziomu paliwa - jego czytelność pozostała na wysokim poziomie, a wygląd? Nam się podoba. 

Więcej ccm i mniej wagi

Silnik chociaż urósł i zmienił kolor na czarny to nie zmienił swoje mocy. Dalej mamy stadko 78 KM. Zmieniło się moment obrotowy, który od tej chwili jest dostępny wcześniej - a to przełożyło się bezpośrednio na elastyczność jednostki napędowej w mieście i przyspieszanie w trasie. Bandzior chętniej reaguje na dodanie gazu i w bezpośrednim starciu ze swoim starszym bratem - zostawia go kilkanaście metrów za plecami. Przy tym wszystkim - udało się zachować spalanie na podobnym poziomie. 

Układowi hamulcowemu wyszło to na dobre

Tak, układ hamulcowy się nie zmienił - dalej nie powala, jednak redukcja masy sprawiła, że reaguje wyczuwalnie lepiej niż w poprzedniej generacji. Wyczuwalnie oznacza odrobinę więcej pewności podczas hamowania, jednak pomimo tej poprawy - Bandzior nadal wypad blado w porównaniu do Fazera czy Horneta. 

To co najlepsze

Zmiana wyprofilowania kanapy wyszła motocyklowi tylko na dobre. Już wcześniej było to super wygodnie, teraz mamy jeszcze lepsze podparcie dla tyłka. To gdzie ten motocykl sprawdza się najlepiej to wyjazd w trasę - dłuższą czy krótszą, nie ma to znaczenia... Bandit chce tylko jechać i jechać, kolejne połykane kilometry to pełen relaks dla kierującego i samego motocykla - leżing plażing S. 

Warto wysupłać trochę więcej i kupić nowszego bandziora?

Naszym zdaniem tak - nowsza generacja jest lżejsza, dynamiczniejsza, równie wygodna a przy tym ładniejsza. Dostaniesz wszystko to, za co cenimy protoplastę + trochę gratisów. Jednak jeżeli dysponujesz mniejszą ilością gotówki, to zamiast na siłę kupować nowszą wersję - zainwestuj w poprzednią generację w dobrym stanie. Motocykl będzie wprawdzie nieco mniej dynamiczny, ale nadal będzie spisywał się świetnie w roli małego obieżyświata, zlotowca i przyjaciela na co dzień.  

Zastanawiasz się nad kupnem modelu 2005-2006? Zobacz test video Suzuki Bandit 650S 2005

Interesuje Cię model 2000-2004? Zobacz video test Suzuki Bandit 600 2000-2004

Zobacz także