Litrowy snowbike na bazie GSX-R1000

Niedawno przestawialiśmy Wam filmik, na którym właściciel upalał swojego GT-R'a na śniegu. Od tamtej pory na południu Polski spadł już pierwszy śnieg. Większość motocyklistów poprzykrywała swoje sprzęty kocami i oczekuje na wiosnę. Zima dla większości motocykli jest okresem stagnacji, przestoju. Jednak za wielką wodą, w kraju dzikiego zachodu powstały zestawy do przeróbki motocykli typu cross/enduro na tak zwane snowbike'i. Jest to połączenie skutera śnieżnego z motocyklem. Zróbmy więc sobie taki sprzęt! Wstawiamy na warsztat jakiegoś crossa, dajmy na to KTM EXC450F.  Koło przednie musi ustąpić szerokiej płozie, albo raczej narcie. Z tyłu natomiast wahacz - zamiast w koło - uzbroimy w gąsienicę, taką jakimi dysponują wcześniej wspomniane skutery. Voilà! Snobike gotowy. Jednak co jeśli stwierdzimy, że silnik naszego crossa jest za słaby? Trzeba poszukać lepszej bazy! Do podobnych wniosków doszedł twórca filmiku który wam przedstawiamy.

Genialne! Cpo prawda istnieją zestawy służące do przerabiania dirt-bike'ów na snowbike'i, ale serio, 450'tka w singlu produkująca  pięćdziesiąt parę koników, to zbyt mało. Bądźmy ambitni! Co z litrowym motocyklem dysponującym mocą 175KM?  Powinno wystarczyć!

Twórca filmiku, wziął na warsztat litrowego"Gixera" K1/K2. Wymienił przednie zawieszenie, na takie które zdecydowanie lepiej zniesie wszelkiego rodzeju dziury, muldy i inne nierówności towarzyszące w terenie. Następnie przystosował resztę zestawu do ostrego sporta. Efekt? Widać na filmie... Zabawa musi być przednia!

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów!

Zero spamu! Zobacz naszą politykę prywatności