Barton FXR 125 - przystępne enduro dla każdego?

Koniec wymówek! Barton FRX 125 to budżetowa opcja by zacząć jazdę w terenie. Najbliżej mu do bycia enduro z homologacją. Dlatego wziąłem go na przejażdżkę po okolicznych bezdrożach, żeby ocenić ile z motocykla enduro dostaje się w cenie 12 900 zł. Zapraszam do oglądania!

Na początek wyjaśnijmy sobie, dlaczego w ogóle klasyfikuję ten motocykl jako enduro? W przypadku Bartona FRX 125 świadczy o tym jego specyficzna forma: płaska i wąska, wysoko umieszczona kanapa, ilość plastików, skromna lampa, stylistyka, całkiem zaawansowane zawieszenie, spartański kokpit, wysoko poprowadzony tłumik, czy dętkowe opony na szprychowych kołach. Mimo posiadanej homologacji takie motocykle są wybierane z myślą o jeździe po nieutwardzonych drogach, nie po asfalcie.


Dla mnie ten odcinek to swojego rodzaju powrót do początków przygody w terenie. Przed laty to właśnie na motocyklu Barton wjechałem w bagnisty teren, by przekonać się, że do zabawy w terenie warto inaczej się przygotować. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, ale motywacja została.


Moje, nadal skromne doświadczenie pozwoliła mi w pełni docenić starania Barton FRX 125 by przyciągnąć do terenowej przygody kolejnych motocyklistów. W tym odcinku wskazuje na zalety i mocne strony budżetowego enduro, opowiem o wrażeniach z jazdy motocyklem za 13 000 zł, ale oczywiście nie zabraknie również minusów. Największy opony - do jazdy w terenie warto wybrać coś bardziej kostkowego. A na co jeszcze zwróciłem uwagę? Zapraszam do odcinka! I pamiętajcie - KONIEC WYMÓWEK!