Norma Euro-4 Uśmierca kolejną serię - Kawasaki W

Pięćdziesiąt lat temu Kawasaki zapoczątkowało serię modeli W – do dziś pozostawał on najbardziej klasycznym motocyklem w ofercie tego producenta. Rok 2016 będzie ostatnim rokiem produkcji tego modelu.

Nie płakałem po Kawasaki W

Ciężko to wydarzenie nazwać końcem pewnej ery. Kawasaki W to stylistycznie trzymający się lat '70 typowy UJM (Universal Japanese Motorcycle). Choć nie można mu odmówić uroku oldtimera, to jednak nie należał do najbardziej emocjonujących motocykli, z jakimi można się spotkać. Kawasaki żegna się ze swoim staruszkiem wypuszczając specjalną „Final Edition”. Powód zakończenia produkcji motocykla nikogo pewnie nie zdziwi – brak dostosowania do spełniania norm Euro-4.

Dziedzictwo "W"

Prapraprapraprapradziadek Kawasaki W powstał w 1966 roku. Silnik 650 cm³ (największy wśród ówczesnych japońskich motocykli)  i 50 KM robiło wrażenie. W1 posiadał czterosuwowy, dwucylindrowy silnik. Był produkowany głównie z myślą o wygłodniałym motocykli rynku amerykańskim. W650 powrócił w 1998, a W800 można nabyć od 2011 roku i od tamtego czasu nic się nie zmienił. Motocykl dowodził, że styl UJM nigdy nie wyszedł z mody. Z ciekawostek można dodać, że Kawasaki 650 występuje w teledysku Jennifer Lopez „First Love”.

Kawasaki W i J.Lo. mają jedną wspólną cechę - obydwie budzą uśmiech łagodnego politowania

Edycja specjalna to pożegnanie z modelem. Dostępne malowania Kawasaki W to Candy Brown i Candy Sunset Orange. Wszystko pomyślane w taki sposób, aby wywołać w nas nostalgię za poprzednimi dekadami.

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Życie i rynek nie znoszą próżni. Koniec serii W to (jak się spodziewamy) kolejny krok ku reaktywacji klasycznego Z. Niedawno informowaliśmy o tym, że Kawasaki szykuje się do wypuszczenia własnego nakeda w klasycznym stylu. Seria Z jest niemal równie wieloletnia, co W, jednak w przeciwieństwie do niej była rozwijana i ewoluowała w stronę nowoczesnych nakedów. Managerowie Kawasaki chcą zapewne wkroczyć na ścieżkę sprawdzoną już przez Yamahę. Wielki sukces rynkowy Yamahy MT-07 zaowocował pojawieniem się klasycznego XSR 700 (RECENZJA) - reakcji na modę na stylistykę vintage i cafe racery.

Dla nowego Z obstawiamy kolor pomarańczowy - przed erą zielonego był to kolor kojarzony z Kawasaki (podobnie zrobiła Yamaha z żółtym malowaniem speed-block). Bye bye W, witaj Z Cafe!