Zderzenie czołowe na motocyklu

Ciasne zakręty i dobry asfalt to marzenie większości motocyklistów, kiedy beztrosko przerzucamy naszego rumaka z boku na bok. Mulholland to miejsce uwielbiane przez wszystkich motocyklistów. 

Jednak droga to nie tor - tutaj mamy ruch obustronny, a wydarzyć się może kompletnie wszystko. Od piasku na drodze, bez plamy oleju a kończąc na głupocie innych. Przekonał się o tym autor tego nagrania, który na swoim Triumph Daytona 600 jechał spokojnie i zachowawczo, jednak jeden z zakrętów okazał się ponad siły dla innego bikera jadącego na R6. 

Prędkości nie były duże, zakręt także nie był jakoś przerażająco ciasny - mimo to, jadący na R6 biker nie ogarnął, wyjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do bocznego zderzenia dwóch motocykli. I choć widzimy jak czacha Daytony sypie się w drobny mak, cudem nie doszło do całkowitego zderzenia czołowego - R6 przeszła bokiem. 

Kierujący Triumphem wylądował w szpitalu z urazami lewej ręki, której najmocniej się dostało. Kierujący R6 wyszedł z tego bez większego szwanku...