Yamaha Vmax Yard Built Infrared

Yamaha lubi i umie robić świetne wyglądające maszyny, udowodniła to chociażby modelami MT-07 czy 09. Na 30. lecie swojego power cruisera postanowiła jednak zrobić coś specjalnego i pokazać światu specjalnego customa. Być może Japończycy pozazdrościli nieco BMW sukcesu ich R nineT, chcąc więc chociaż przez chwilę mieć coś wspanialszego - wrzucili V-maxa do warsztatu zapaleńców w jednym celu. Zróbcie najlepszego power cafe racera. (Bo jak inaczej nazwać coś, co wygląda tak oldschoolowo i posiada blisko 200KM?).

Zmiany jak widzicie poszły daleko. Przednia lampa to zupełna klasyka, potężne wloty powietrza na baku są wzorowane na pierwsze wypusty V-maxa. Co ciekawe, sam bak znajduje się pod siedzeniem i jego tej samej pojemności co oryginał. Zadupek oczywiście został obcięty i wyrzucony, a jego miejsce zastąpiła ostro zakończona bryła wykonana z włókna węglowego. Zresztą ten materiał zagościł także w wielu innych częściach motocykla, np. błotniku przednim czy imitacji baku.

Oprócz odchudzenia i świetnej stylizacji motocykla, dostał on nowe kolektory i tłumik Termignoni. Na video możecie zobaczyć jak brzmi!

Samo malowanie również nie jest przypadkowe i jest wzorowane na malowaniu Yamahy z MotoGP z 1985 roku.

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów - zapisz się do newslettera!

Zero spamu!