Wyjazd do RST: Chciałbym w Polsce poczuć takiego ducha motocyklizmu

W połowie stycznia wybraliśmy się na Wyspy Brytyjskie aby od środka zobaczyć proces projektowania odzieży RST. Przy okazji trafiła się okazja poobserwować zupełnie inny poziom kultury motocyklowej w UK, który jest po prostu świetny! 

Prawdziwi zapaleńcy wyścigów 

W Polsce kilkadziesiąt osób się ściga, kilkaset kolejnych (podobnie jak ja) wpada amatorsko na tor kilka razy w roku, aby podnieść poziom swoich umiejętności. W UK jest zupełnie inaczej. Tam motocykle dużo mocniej wrosły w codzienność, a przez to ich kultura jest także znacznie bardziej rozbudowana. W czasach gdy nam ZSRR pozwalał łaskawie budować jednoślady, które osiągały 70km/h, Brytyjczycy rozpędzali już swoje Triumphy do 160km/h. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko przerodziło się to w rywalizację, ściganie się i ostatecznie festyny sportowe. 

Przez ostatnie dziesięciolecia na wyspach rozkwitała kultura motocyklowa, która mocno obecna jest także dzisiaj. W UK rozgrywana jest jedna z rund MotoGP (Silverstone), mają własne wyścigi serii BSB a także wiele ulicznych imprez takich jak TT Man, North West 200 oraz całą masę pomniejszych. Dodatkowo rośnie segment motocykli użytkowych oraz turystycznych, a jednośladami jeździ się tam praktycznie cały rok. 

Prawdę mówiąc, trochę im tego zazdroszczę. I mam nadzieję, że także nam uda się rozwinąć motocyklizm w Polsce, że miłość do jednośladów nie zginie wraz z nowym pokoleniem. A jeżeli jesteście ciekawi nowości 2019 od RST, a także w jaki sposób projektują ubrania i je testują - oglądajcie nasz materiał!