Ronin - 47 motocykli na bazie Buella - te malowania mogą się podobać!

Ponad rok temu trafiliśmy w internecie na "The47" - Ronin. Pomyśleliśmy, że to jeden z tych projektów, które przykuwają uwagę, ale po których nie warto sobie zbyt wiele obiecywać. A tu niespodzianka...

47 wojowników

Niespodzianka, bo kolekcja Roninów i wyobraźnia twórców robią wrażenie. Cała koncepcja polega na stworzeniu 47 unikatowych motocykli - odpowiedników 47 roninów z japońskiej legendy. Motocykle wychodzą w seriach różniących się malowaniem. 17 ostatnich motocykli to prawdziwe perełki powstające we współpracy z artystami. Większość maszyn znalazła już swoich nabywców. A cena do niskich nie należy - od 38 tys.$ za wersję klasyczną, aż do 50 tys.$ za każdy z pięciu motocykli z serii CRYE CAMOUFLAGE.

Unikatowe motocykle, czy 47 topornych piecyków na dwóch kołach? ; ) Odpowiedź zostawiamy Wam.

Mix kulturowy

Ok, ale dlaczego "Ronin"? W feudalnej Japonii grupę roninów stanowili samuraje, którzy stracili swojego pana. Motocyklowy "Ronin" zaczął się tam, gdzie zakończyła się współpraca Harleya-Davidsona z Buellem. Ta historia rozegrała się w 2009.

W połowie 2009 roku Harley-Davidson, właściciel marki Buell, wycofał ze swojej oferty sportowe motocykle. Dla Buella oznaczało to zakończenie działalności. Jednak amerykańskie superbike'i ocalały dzięki wydzieleniu się z Harleya samodzielnej spółki - EBR (Erik Buell Racing). Część osób związanych z Buellem podjęło własny, niestandardowy projekt. We współpracy z Magpul Industries Corp. powstał warsztat Ronin Motor Works. Zajął się produkcją wyjątkowych motocykli koncepcyjnych.

Tradycyjny drzeworyt japoński obrazujący legendę o 47 roninach

Początkiem każdego Ronina jest silnik i rama zaczerpnięte od Buella 1125. Sportowego superbike'a rozebrano z owiewek i odpowiednio udziwniono ten już i tak nietypowy motocykl. Najbardziej uderzająca jest zamontowana na przodzie chłodnica. Krata chłodnicy wyparła przednią lampę z jej tradycyjnego miejsca i zespoliła się z zawieszeniem. Jak to jedzie możecie zobaczyć tutaj.

Synkretyzm kulturowy? Czemu nie! Czekamy na japońskie motocykle, odpowiedniki "Siedmiu Wspaniałych". Oh wait! :)*

Widelec przedni połączony jest trwale z kierownicą. Zostały w nim zintegrowane takie elementy jak lampy przednie, kierunkowskazy i kokpit. Dodajmy do tego intrygujący układ wydechowy, potężny wahacz i obręcz hamulcową zamiast tarczy. Każdy z motocykli posiada metalową tabliczkę z imieniem swojego odpowiednika z legendy. Każdy jest unikatowy.

Kto z nas nie chciałby, żeby nad jego motocyklem czuwał duch japońskiego wojownika?

* żart polega na tym, że western "Siedmiu Wspaniałych" oparty jest na japońskiej legendzie o siedmiu samurajach.