Najbardziej zajebisty GSX-R!

To co ukazało się naszym oczom - zwaliło nas z krzesła obrotowego i na długie minuty zabrudziło podłogę śliną. Wizja nowoczesnego-retro supersporta jest po prostu miażdżąca. Render wykonała oczywiście redakcja young machine, jednak zarzekają się, że powstał on na podstawie oryginalnych rysunków Suzuki!

Ożywić legendę olejaka?!

Informacja (plotka) jest o tyle gorętsza, że nie chodzi tutaj tylko o nowy, zajedwabisty wygląd - przy którym może schować się nowa R1, Fireblade się zaczerwieni a większy brat GSX-R1000 schowa z powrotem pod kołdrę. Styliści zrobili po prostu pięknego retro nowoczesnego potwora, jednak ten projekt ma pójść dalej - Suzuki chce ożywić olejową legendę, która swój żywot zaczęła w 1985 roku. 

Okupowanie ziemi niczyjej

GSX-R 750 to wyścigowa legenda, od samiutkiego początku była wyznacznikiem tego co najlepszego na torze - świetnie zawieszenie, mocne heble, niska waga i sporo mocy. Oprócz tego te motocykle były zwyczajnie dobre konstrukcyjnie i dzielnie znosiły ciężkie warunki torowe. Z czasem wyrosły i usamodzielniły się klasy wyścigowe 600- i 1000ccm, a 750-tka, pomimo, że nadal unowocześniana i ostra jak brzytwa - zwyczajnie znajdowała coraz mniej nabywców. Wielki kryzys, który zaczął się w 2008 roku srogo rozprawił się z motocyklami sportowymi, spychając ich sprzedaż na margines. 

GSX-R 750 stracił ekonomiczny sens na dalszy rozwój, skoro sprzedaż była znikoma. Jednak ze względu na ogromne zasługi tego motocykla, suzuki wcale nie zamierza się go pozbywać. 

Nowy-stary olejak byłby wspaniała reaktywacją, kultowej maszyny - która w wersji modern-retro mógłby się dobrze przyjąć zarówno w europie jak i usa. Dodatkowo tym silnikiem Suzuki planuje podbijać rozwijającą się Azję, gdzie normy spalin nie są tak wysokie - popyt na motoryzację rośnie, a niewygórowane ceny za olejaka mogą skutecznie zwiększyć sprzedaż. 

Suzuki wreszcie zaczyna kierować swoje myśli na właściwe tory i wraca do rynku motocyklowego!