Są motocykle, na które po prostu wsiadasz i jedziesz. Taki motocykl nie chce zrobić ci krzywdy, rozumie twoje ograniczenia i twój budżet. W skrócie - jest on całkiem racjonalnym środkiem transportu. Ale są też motocykle, które cały czas testują twoją czujność i umiejętności, rzucają wyzwanie i sprawdzają, czy odważysz się je podjąć. Motocykle z charakterem i famą niepokornej maszyny. Takim właśnie motocyklem jest KTM 950 SM. Supermoto z silnikiem z Dakaru.
KTM 950 SM - zero wspomagaczy, czysta moc, pancerne LC8 pod tyłkiem i podwozie przerośniętego supermoto z niemal litrowym silnikiem. Kto mógł się pokusić na kupno KTM 950 SM? Mayday - miłośnik nietypowych motocykli. To pierwszy pomarańczowy sprzęt w jego garażu. Jak im się razem układa? Cóż... 950 SM generuje koszty, wiecznie zawodzi, cieknie, gaśnie i nie chce jeździć na jednym kole.
Za to kiedy już jeździ.... Zobaczcie sami! Ale czy te krótkie chwile warte są nerwów i poświęcenia?