Ile mocy udało się zyskać na nowym układzie wydechowym i po programie?

Bazowym motocyklem była moja prywatna Yamaha MT-07 z 2014 roku. Dlaczego ten motocykl? Bo właśnie taki miałem w garażu i zaistniały możliwości, aby sprawdzić jak zwiększa się potencjał takich motocykli. 

MT-07 napędza 2-cylindrowa, rzędowa jednostka o pojemności 689ccm, której główną bronią jest szybko dostępny moment obrotowy. Konie mechaniczne nie powalają - producent mówi o niecałych 75 KM, ale to właśnie Nm i lekka konstrukcja motocykla wpływa na pozytywne wrażenia z jazdy. MT cieszy się z każdego ruchu manetki.

Jednak dźwięk na seryjnym wydechu pozostawia wiele do życzenia - jest po prostu kiepski. W przypadku tego modelu mamy utrudnione zadanie, ponieważ końcówka jest na stałe połączona z katalizatorem, więc nie można jej wymienić na inną. Pozostają dwie drogi - rozwiercanie seryjnego układu wydechowego (co jest później problematyczne, jeżeli będziemy chcieli podnosić moc), oraz założenie zupełnie nowego, dedykowanego typu full line - czyli kolektory wraz z końcówką aftermarketowe. Tutaj wybór niestety jest ograniczony, część wybiera dedykowany model Akrapovic - który można zamontować w salonie Yamahy. Plusy: idealnie chowa się pod silnikiem, posiada homologację. Minusy: na dbkillerze brzmi tylko trochę lepiej niż seria. Moc niespecjalnie wzrasta, a układ kosztuje sporo. Aby wyjąć dbkillera, trzeba już zająć się nitami (które są na stałe). 

My wzięliśmy na warsztat Scorpion Full-line Serket Taper (de-cat system). Co to oznacza? Back to the Roots. Scorpion przygotował zestaw, który zastępuje oryginalny. Jest pozbawiony katalizatora - co ma dwie konsekwencję. Nie posiada od homologacji, ale da się na nim wyciągnąć znacznie więcej mocy. Żeby było jasne - po zamontowaniu dbkillera, wydech bez problemu przechodzi testy głośności na stacji diagnostycznej jak i na policji. Nie jest to diesel, więc nie ma też kopcenia i zanieczyszczeń. Jednak pozbywamy się dobrodziejstw (wymysłu biurokratów z Brukseli), które zapychają nasz (fabryczny) wydech. Brzmienie? Genialne! Ale co dalej? 

Hamownia poziom zero

Najpierw zmierzyliśmy moc na fabrycznym układzie wydechowym, ta wyszła na poziomie 68.5 KM, czyli trochę mniej niż się spodziewaliśmy.

W dodatku wykres nie przebiegał zbyt płynnie - tutaj widać wyraźnie, jak moc zapychał z dołu katalizator. Na tym etapie zrobiliśmy jednak mały błąd - motocykl był fabryczny, poza filtrem powietrza. W związku z tym, że stary (jeszcze fabryczny) był już mocno zanieczyszczony - od razu wymieniliśmy go na sportowy K&N. Jednak taka operacja nie ma sensu, jeżeli nie zmieniamy również układu wydechowego, ponieważ silnik i tak nie ma co zrobić z dodatkową dawką powietrza którą dostaje. 

Tuning i drugi bieg

Motocykl dostał nowy układ wydechowy, wcześniej zamontowany filtr powietrza oraz nowe oprogramowanie. Już sama wymiana układu wydechowego dała dobre wrażenie (Scorpion obiecuje, że wymiana tego elementu da nam przyrost na poziomie 5% mocy), po zmianie mapy - było tylko lepiej. Silnik zaczął lepiej wkręcać się od dołu, zwiększyła się jego elastyczność i było czuć większy zapas Nm od samego dołu. Pojechaliśmy więc na hamowanie, aby ponownie sprawdzić wyniki. 

Wynik 80 KM i 71 Nm. 

Moment obroty wzrósł o ok. 10% w pełnym zakresie obrotów, oprócz tego był dostępny znacznie szybciej i zostawał z nami na dłużej. Konie mechaniczne wzrosły natomiast aż o 16% - to lepszy wynik niż się spodziewaliśmy. Yamaha MT-07 na takim zestawie i po takim strojeniu zaczęła naprawdę dobrze jeździć. Takie operacje niestety nie są tanie, jednak jeżeli Wasz motocykl ma zostać z Wami na kilka sezonów - warto. 

Koszty: 

- układ wydechowy Full line Scorpion - 3205 zł (http://scorpionexhaust.pl/dealerzy/)

- sportowy filtr powietrza - 250-300zł

- nowa mapa - 1000-1700zł (Hemer Motors - https://www.facebook.com/hemermotors/)

- pomiar na hamowni - 100-150zł (za każdy).