Eric Buell Racing rozsprzedane! Czy będzie 3 powrót?

 

Eric Buell po raz drugi w krótkim czasie ogłosił niewypłacalność i upadłość firmy. Pomimo ciekawych i nowatorskich rozwiązań przy konstrukcji motocykli Buell ma spore problemy z utrzymaniem firmy w dobrym stanie finansowym. 


Mimo że azjatycki HERO wpompował w EBR 50 mln dolarów, to amerykańska firma zakończył swój żywot z kwotą 20 mln dolarów długów. To spory dług - z informacji prasowych wynika, że EBR mocno przeinwestował starty swoich maszyn w wyścigach zamiast skupić się na realnej sprzedaży i utrzymaniu na rynku. Model EBR 1190 to ciekawy i bardzo mocny sprzęt, lecz pomimo jego świeżej premiery jakoś nie było o nim głośno na ulicach. 

EBR wraz z fabryką, maszynami, logiem itp zostało zlicytowane za 2,25mln dolarów - co wydaje się śmiesznie niską kwotą, przy ogólnych długach marki. Licytację wygrał koncern metalurgiczny Atlantic Metals LLC. Firma ta nie ma nic wspólnego z motocyklami - zajmuje się produkcją nietypowych urządzeń i elementów metalowych dla firm architektonicznych, elektrycznych i oświetleniowych.

Jednak niedawno do właścicieli EBR 1190 zostały rozesłane wiadomości: "EBR is alive and well and back in the business of making motorcycles. Thanks for keeping the faith. More to come". EBR żyje i wraca do produkcji motocykli. Więcej szczegółów wkrótce. 

Istnieje więc promyk nadziei, że EBR odrodzi się znowu. Pytanie na jak długo? Eric Buell to świetny konstruktor, jednak potrzebuje odpowiednich ludzi do zarządzania i rozbudowy firmy.