Jak się jeździ motocyklem w kole śmierci? Guy Martin już wie!

W tym roku Guy Martin (najbardziej znany i medialny zawodnik sportów motorowych z UK) nie weźmie udziału w tegorocznym Isle of Man TT, ale to nie znaczy, że narzeka na brak adrenaliny. Coroczna dawka ryzyka musi być!

Tym razem Guy podejmie próbę pobicia rekordu świata w jeździe w kole śmierci. Koło śmierci to dosyć jarmarczna forma rozrywki, ale mocno zakorzeniona w świecie anglosaskim. Jest to w zasadzie cylinder (np. o drewnianych ścianach), który umożliwia jazdę motocyklem przeczącą oddziaływaniu siły grawitacji - tzn. poziomo w stosunku do podłoża.

Guy podejmie próbę pobicie rekordu na jednym z większych kół śmierci - jego średnica wyniesie 36 metrów. Zawodnik przeszedł kurs fizyki na Uniwersytecie Cambridge i przeszkolenie pod okiem byłego pilota wojskowego Marka Greenfielda. Indian Scout, na którym podejmie próbę został odpowiednio zmodyfikowany, aby łatwiej było przełamać siłę grawitacji.

Średnio nas interesuje, czy próba bicia rekordu się powiedzie, ale samo słuchanie akcentu Guya sprawia nam frajdę : )

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów - zapisz się do newslettera!

Zero spamu! Zobacz naszą politykę prywatności