Wirujące Barierki - mogą ocalić wielu ludzi?

Internet ma to do siebie, że można w nim znaleźć wiele rzeczy. Od totalnie głupich, może kiepskich do kilku interesujących. I choć jestem motocyklistą z benzyny i oktanów to (choć dla wielu będzie to pewnie zaskoczeniem) interesuję się bezpieczeństwem na drodze. 

Rolling Barriers

Film, na który się natknąłem niedawno dał mi sporo do myślenia. Barierki, które pochłaniają sporą siłę uderzeniową w bardzo prosty sposób - w konstrukcji zamontowano obracające się wypukłe elementy, które przejmują sporą energię uderzeniową - nawet nie pochłaniają, a zamieniają ją w ruch. Reszta konstrukcji jest zbudowana w taki sposób, aby móc się odkształcić bez rozrywania. 


Wygląda i brzmi obiecująco. To jedne z najlepszych barier na świecie a ich stosowanie na pewno poprawi bezpieczeństwo na drogach. Póki co, stawiane są głównie w USA. 

Co z jednośladami? 

Niestety, podczas testów barier energochłonnych używa się samochodów osobowych, suv'ów, autobusów i ciężarówek - ale nikt nie robi tego z motocyklami. W Polsce (i w wielu innych państwach na świecie) stosuje się bariery linowe - które są tanie w założeniu (choć niekoniecznie tanie w naprawie), dosyć skuteczne i proste w działaniu.

Za każdym razem gdy jadę obok takich elementów ochronnych, przechodzą mnie ciarki. A według raportu pochodzącego z portalu edroga.pl („Bariery linowe a motocykliści”) wynika, że podobne odczucia ma 75% z nas. Jadąc jednośladem, boimy się spotkania z takimi barierkami, więc z automatu zwiększamy naszą czujność, zmniejszamy prędkość i zwiększamy nasz dystans od barier. Działanie prewencyjnie - ok. Ale co w przypadku uderzenia? 

Motocykliści a Bariery 

Każdy wypadek jest inny, i nie raz zdarza się, że motocykl jest kompletnie rozbity a motocykliście nic nie jest. W innych przypadkach jest niestety zupełnie inaczej. Generalnie każde uderzenie naszego ciała w przeszkodę, które powoduje nagłe zatrzymanie jest dla nas potencjalnie bardzo niebezpieczne - niezależnie od tego, czy będzie to bariera, drzewo czy znak drogowy. Niebezpieczny jest nawet krawężnik, czy lusterko samochodu.

Fakt, jest sporo doniesień o tym, że wielu motocykliści ponoszą śmierć przy spotkaniu z barierami linowymi - rok temu, właśnie w taki sposób zginął Francuski policjant, podczas służby na motocyklu. Sam także, nie chciałbym się spotkać z takimi barierami.

Wspomagacze

Czy Rolling Barriers są idealnym rozwiązaniem? Niestety nie. Wprawdzie nie pozwolą one, aby motocyklista przeleciał przez nie w 3 kawałkach, ale dół barier jest nadal niezabezpieczony. W zachodniej europie (gdzie nacisk na bezpieczeństwo drogowe rośnie, choć próba udrożnienia dróg niekoniecznie) bariery energochłonne są dodatkowo wyposażane w elementy mające poprawić bezpieczeństwo motocyklistów. 

Gdyby połączyć takie dodatkowe elementy ochronne z Rolling Barriers byłoby zdecydowanie bezpieczniej - jednak nadal nie jest to przepis na bycie supermanem. Póki co, w naszym pięknym kraju nie słyszy się o takich rzeczach - jednak GDDKiA zastrzega, że w swoich rozporządzeniach nie określają dokładnie jakie bariery ochronne mają być stawiane, a jedynie jakie wymagania bezpieczeństwa muszą spełniać. Nie za wiele jest w nich o motocyklistach, jednak rodzaj stawianych barier zależy już od bardziej lokalnych (wojewódzkich) włodarzy.