Nowe ekstremalnie drogie TopGear - wyprodukuje Amazon!

Po usunięciu Clarksona z Top Gear, rozpoczął się prawdziwy huragan. Wkrótce po nim - odeszli z własnej woli pozostali prezenterzy, tego najpopularniejszego na świecie show. Było wiadomo, że ta trójka nie zrezygnuje z dalszego nagrywania programu motoryzacyjnego, chodziło tylko o to, kto da im większe możliwości (i pieniądze?). 

Najpierw swoje zaangażowanie wyraził Netflix, powstały nawet spekulacje na temat tytułu nowego programu - "House of Cars". I gdy wszyscy fani myśleli, że to już to - świat obiegła nowa wieść. 

Clarkson, facet który nie cierpi amerykańskiej motoryzacji - podpisał kontrakt (wraz z pozostałą dwójką prezenterów) z amerykańskim Amazonem. W dodatku, nowy program będzie można oglądać wyłącznie w internecie! Nowy program, którego nazwa nie została jeszcze ogłoszona, będzie nadawany w Amazon Prime - serwisie streamingowym. Za dostęp do niego trzeba zapłacić 79 funtów rocznie.

250 mln dolarów

Tyle Amazon zapłaci trójce prezenterów (oraz producentowi) za 3 sezony ich nowego show - czyli dokładnie 36 odcinków. Ta kwota to samo honorarium, do tego doliczyć trzeba jeszcze same koszty produkcji - a jak wiadomo, Top Gear słynęło z rozmachu i nietypowych pomysłów. Jednym słowem, będzie drogo. 

Dla porównania serwis Netflix za dwa sezony "House of Cards" zapłacił 100 milionów dolarów.