MotoGP: Qatar 2016

Pierwszy wyścig sezonu - wiele zapowiedzi i spore emocje jeszcze przed startem

Jeszcze zanim motocykle ruszyły na tor - gorące informacje wyciekły z paddocków. Najstarszy i najbardziej charyzmatyczny zawodnik - Valentino Rossi przedłużył kontrakt z Yamahą na kolejne 2 lata, zobaczymy go więc w wyścigach 2016,2017 oraz 2018. Ta informacja z całą pewnością zaskoczyła wiele osób, które wróżyły, że to już ostatni sezon Włocha. 

Emocje w stajni Yamahy po ostrej końcówce ubiegłego sezonu wcale nie odpadły - Lorenzo także dostał już propozycję nowego kontraktu, jednak jeszcze go nie podpisał. Ponoć czeka na ofertę Ducati. Rossi skwitował to krótkim zdaniem - aby przejść do włoskiej stajni trzeba mieć jaja, więc Lorenzo pewnie zostanie z Yamahą. 

Lorenzo wcześniej dogryzł Rossiemu, komentując jego kontrakt słowami - jest już stary, nie miał innych propozycji to nic dziwnego, że szybko podpisał kontrakt. 

To jednak nie jedyne newsy związane z kontraktami - Bradley Smith oficjalnie zostanie fabrycznym zawodnikiem KTM w sezonie 2017! 

Wróćmy jednak do wyścigu!

Szalenie równe i szybkie tempo Lorenzo

Lorenzo pokazał klasę w tym wyścigu, jego tempo było bardzo równe i z każdym okrążeniem szybsze - to właśnie do niego należy nowy rekord toru (wcześniejszy należał do Stonera z 2008 roku). "Spokojnie" dowiózł zwycięstwo do mety, oddalając się na ostatnim okrążeniu aż o 2 sekundy od rywali!

Jednak zanim to się stało, otaczali go kierowcy Ducati, których motocykle były najszybsze na torze. Niestety nim upłynęła połowa wyścigu - Włoch Andrea Iannone wyleciał z toru na jednym z zakrętów. Drugi Ducati trzymał się od tej pory za plecami Lorenzo aż do samego końca - tylko na chwilę spadając na trzecią pozycję atakowany przez Marqueza. Ostatecznie Dovizioso wygrał pojedynek z #93 i ukończył wyścig na 2 miejscu. 

Marquez główną część wyścigu przejechał równo i po przegranej walce z Ducati ukończył wyścig na 3 miejscu podium. 

Tuż za nimi przyjechał the Doctore - który cały wyścig próbował nawiązać walkę z pierwszą trójką. Czwarte miejsce to niezły wynik, jednak Rossi zdecydowanie liczył na coś więcej. Widać było wyraźnie, że w środku wyścigu pierwsza trójka była dla niego zbyt szybka. Dopiero na ostatnich okrążeniach zbliżył się do pleców zawodnika Hondy, Marca Marqueza. 

Dani Pedrosa dotarł na 5 miejscu, a tuż za nim wyścig zakończył debiutant MotoGP Maverick Vinales na Suzuki. 

To był ciekawy wyścig - Ducati pokazało ogromny potencjał, a Suzuki zachowawczo prze do przodu. Stary lis Rossi chce jeszcze sporo pokazać, ale młodzi mistrzowie nie dają się w kaszę dmuchać. To będzie bardzo ekscytujący sezon! 

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów - zapisz się do newslettera!

Zero spamu! Zobacz naszą politykę prywatności