MotoGP - Katalonia 2014

Grand Prix Katalonii zakończyło się dość typowo. Kolejna wygrana Marca Marqueza oraz kolejne czwarte z rzędu podium dla Rossiego. Jako trzeci na pudło wskoczył Dani Pedrosa, który miał największe szanse na przełamanie serii zwycięstw Magic Marca.

To był jeden z najciekawszych wyścigów tego sezonu. Ucieczka utworzona z czterech kosmitów odskoczyła od reszty stawki. W końcowej fazie wyścigu Jorge Lorenzo wyraźnie spuchł i nie był w stanie utrzymać szybkości pierwszej trójki. VR46 narzucał tempo, które wyraźnie nie odpowiadało Marquezowi. Na 19 okrążeniu po kilku próbach uporał się z Doktorem, na czym skorzystał również Pedrosa wciskając się pod prawy łokieć Włocha.

Dani poczuł krew i zaczął ostro naciskać Marka. Podobno to młodszy z Hiszpanów najlepiej hamuje w stawce, w końcówce wyścigu w ogóle nie było tego widać. Pedrosa jeździł agresywnie jak pitbull z wścieklizną, podgryzał i kąsał rywala. Trzy zakręty przed metą wyraźnie przeholował z hamowaniem. Uderzył w tylne koło Marca, cud ze obaj utrzymali się na motocyklach. Skorzystał na tym nie kto inny jak Valentino Rossi, zajmując drugie miejsce.

Co najdziwniejsze Pedrosa po wyścigu tryskał radością i cieszył się, że wyścig dał mu tyle frajdy. Zupełnie jak jego partner z teamu, z tym że dla niego było to siódme zwycięstwo w sezonie a dla Pedrosy 5 podium…

Marguez z przewagą 58 punktów nad Rossim góruje w tabeli. Pedrosa ma zaledwie 5 punktów straty do Rossiego czy zredukuje tą różnice w Holondi?

Na koniec najważniejsze - trawę w ogródku musicie skosić w niedziele, bo Holenderskie ściganie odbywa się tradycyjnie w sobotę!