MotoGP Austin 2015!

Marc Marquez po dość nieudanym występie w Katarze – awans z ostatniego miejsca na 5 pozycje nie jest zły ale w końcu to Marc Magic Marquez – wraca na szczyt. Najmłodszy Mistrz Świata w historii zdominował w typowy dla siebie sposób wyścigowy weekend w Teksasie. Ustępując jedynie w pierwszym treningu wolnym Doviemu, Marc wygrał wszystko co był do wygrania w ten weekend.

 W kwalifikacjach nie przeszkodziła mu nawet awaria motocykla. Kiedy na prostej startowej w jego Hondzie zaświeciła się kontrolka ostrzegająca o awarii, Marc po prostu zostawił motocykl pod płotem, pobiegł do swoich mechaników po nową maszynę i mając czas jedynie na jedno okrążenie, pobił rekord toru zdobywając pole postion- a co! Marc wygrał w teksańskim Austin trzeci raz z rzędu!

Początek wyścigu należał jednak do innego zawodnika. Świetnym startem popisał się Andrea Dovizioso. Mimo utraty jednego z przywilejów w postaci dwóch dodatkowych litrów paliwa, Dovi narzucał tempo przez kilka okrążeń. Oddając prowadzenie Hiszpanowi dopiero w serii szybkich zakrętów. W podobny sposób z Dovim chciał uporać się Doktor. Otwierający drugą linie Rossi, po starcie awansował na 3 pozycje kosztem Jorge Lorenzo.

 99 trapiony przez zapalenie oskrzeli ukończył wyścig na czwartej pozycji po świetnym boju z drugim fabryczny kierowcą Ducati - Andrea Iannone. Ostatecznie Rossi nie zdołał objechać Doviego. Zniszczona przednia opona, mocniejsze Desmo, plus najgorszy tor dla Yamahy w całym kalendarzu to za wiele nawet jak dla Rossiego. Jednak biorąc pod uwagę zeszłoroczne 8 miejsce Rossiego i 10 Lorenzo, Yamaha powinna mieć powody do zadowolenia.

Walka w środku stawki i wielcy nieobecni

Świetne zawodny rozegrał Bradley Smith. Brytyjski zawodnik  Monster Yamaha Tech 3, zakończył zmagania na 6 pozycji ustępując jedynie zawodnikom ze ścisłej czołówki. Tuż za nim zameldował się Cal Crutchlow oraz zawodnicy Suzuki. Ich wyraźnie za słaby GSX-RR tracił na długich prostych.

Wielkim nieobecnym w Teksasie był oczywiście Dani Pedrosa. Doświadczony Hiszpan zmaga się z syndromem pompującego przedramienia. Przed weekendem poddał się skomplikowanej operacji, teraz czeka go intensywna rehabilitacja co oznacza, że napewno nie zobaczymy go także w Argentynie. Zastępujący go Hiroshi Aoyama wyścig ukończył na 11 pozycji. Wielu kibiców miało nadzieje ze Pedrose zastąpi Casey Stoner, jednak władze Hondy nie wyraziły na to zgody.

Ze stawki 25 zawodników jedynie 18 ukończyło zmagania . Z wyścigu odpadł m.in. Scott Redding, który po uślizgu przedniego koła  w 11 zakręcie pierwszego okrążenia zdjął z toru Pola Espargaro. Wywrotkę zaliczył również Stefan Bradl.

Mniejsze klasy

W Moto2 pierwsze miejsce zgarnął Sam Lowes  przed Johannem Zarco i Alexem Rinsem. Obrońca tytułu Tito Rabat tuż za podium.

 W Moto3 zwyciężył Danny Kent ze sporą przewagą nad debiutantem Fabio Quartararo, który wywalczył swoje pierwsze podium w mistrzostwach. Pierwszą trójkę zamyka Efren Vazquez.

Kolejne wyścigowe zmagania już za tydzień w Argentynie na Termas De Rio Hondo. Relacji szukajcie na motobanda.pl