Nowa Honda CBR 1000RR Fireblade - rewolucji nie będzie

Jeżeli oczekiwaliście, że Honda CBR 1000RR Fireblade będzie powiewem świeżości i nową jakością w świecie superbików to możecie poczuć się zawiedzeni. Superbike Hondy na dwa miesiące przed premierą w Mediolanie został przyłapany w trakcie nagrywania filmu promocyjnego.

Oczekiwania vs rzeczywistość

Oczekiwania na nowego Fireblade'a towarzyszą nam od zeszłego roku. Zadawaliśmy sobie wtedy pytanie, czy Honda budzi swoje sportowe maszyny z długiego snu? Nie odpowiemy na to pytanie. Od tamtego czasu Honda zdecydowała, że CBR 600RR znika z Europy (czytaj), a 250RR - wokół której narosło nieracjonalnie dużo szumu - w Europie w ogóle się nie pojawi (czytaj).

Miała być ofensywa, a jest wałkowanie do znudzenia sloganu o "najbardziej ulicznym superbike'u na rynku". I brak zmian w stosunku do poprzednika.

Co do Fireblade - od czasu do czasu pojawiały się rendery pokazujące rzekomy wygląd motocykla ale jakoś nikt z nas nie był rozemocjonowany. Opublikowane na Twitterze zdjęcia wskazują, że zmiany w stosunku do obecnego modelu (2013-2016) będą miały charakter raczej kosmetyczny. Zdjęcia zostały wykonane na torze w Japonii podczas nagrywania video promocyjnego. Zgodnie z przewidywaniami zmieni się czacha i lampa motocykla - można dostrzec spójność z lampami CBR 250RR .

Kika punktów ramy w nowym i starym Firebladzie. Esteci już mogą rozpaczać nad wydechem ; )

Nowe szaty?

Najbardziej rzucają się w oczy nowe owiewki. Ciężar wizualny motocykla został przesunięty bardziej ku dołowi odsłaniając spory fragment ramy i szczelnie zakrywając kolektory.  Kluczowe elementy podwozia: rama, zawieszenie, hamulce - sądząc po fotografiach - nie przeszły zmian w stosunku do poprzednika. Prawda - jakość zdjęć jest nędzna, mimo to da się poznać, że wahacz i rama są identyczne. Podobnie jest z pokrywą skrzyni biegów. Sądząc po umieszczeniu setów pozycja również nie ulegnie zmianie.

Oczywiście zdjęcia nie mówią nam nic na temat tego, co kryje się pod owiewkami nowego CBR 1000RR. Być może Honda poczyniła kilka zmian technicznych, które wpłyną na odczuwalną, jakościową zmianę w jeździe motocykla. Pomarzyć dobra rzecz, bardziej jednak prawdopodobne, że Honda po prostu zainwestowała w opracowanie zaawansowanej elektroniki.

Zapowiada się kolejny, najbardziej uliczny superbike w całej klasie. My nadal mamy nadzieję, że pogłoski o litrowym V4, choćby w limitowanym nakładzie okażą się prawdziwe.