Koronawirus nie zatrzyma MotoGP? Runda w Tajlandii odbędzie się zgodnie z planem.


Na początku lutego FIA (Fédération Internationale de l’Automobile) zdecydowała się na zawieszenie wyścigu Formuły I w Szanghaju i ewentualne przesunięci ego na inny termin. Wyścig miał się odbyć w dniach 17-19 kwietnia 2020. Wszystko to spowodowane jest przez epidemię koronawirusa. Czy podobna sytuacja może się zdarzyć w MotoGP?


Z powodu koronawirusa (COVID-19) zmarło już 1868 osób, a 72 tysiące jest zarażonych. Dramatyczna sytuacja w Chinach przełożyła się na decyzję FIA. Ale przykład Formuły 1 warto przytoczyć, ponieważ przypadki wystąpienia wirusa COVID-19 (a konkretnie 35 zachorowań) zarejestrowano także w Tajlandii. A właśnie w Tajlandii 22 marca, na torze Buriram odbędzie się druga w sezonie 2020 runda wyścigów MotoGP.

W sezonie 2019 po zwycięstwie na ThaiGP swój ósmy tytuł mistrzowski zdobył Mac Marquez

Jednak odpowiedź organizatorów jest jednak niezmienna - wyścig w Tajlandii odbędzie się zgodnie z planem, chyba że nastąpi zmiana sytuacji, a władze państwowe oficjalnie zaczną odradzać wyjazd do Tajlandii. Sytuacja w Tajlandii wydaje się stabilna. Ewentualne pogorszenie  przypadku gdyby przyjazd do Tajlandii wiązał się z zagrożeniem dla zawodników, uczestników, czy kibiców.

MotoGP w Tajlandii odbędzie się po raz trzeci. Zmiana w kalendarzu sprawiła, że zawodnicy zawitają w tym kraju dwa razy w ciągu niespełna pół roku.