5 najlepszych motocykli, którymi jeździłem w 2019!

W tym odcinku wybieram 5 najlepszych motocykli sezonu 2019. Czym się kierowałem? Wyłącznie sercem, pokaże Wam motocykle, które z pewnych powodów wywarły na mnie największe wrażenie i zapadły na tyle głęboko w pamięć, aby tutaj trafić. Zaczynamy od końca!

5. Ducati Multistrada 1200S

To jest jeden z tych motocykli, po przejażdżce którym zaczynasz przeszukiwać ogłoszenia, aby sprawdzić za ile mógłbyś go kupić. Emocje towarzyszące jeździe Multistradą są bardzo pozytywne i silne.


Po pierwsze - szybko się wjeżdżasz w sprzęt. Ergonomia, pozycja za kierownicą, wszystko sprawia, że od razu wiesz jak nim jeździć i w pełni go czujesz. Po drugie silnik - chociaż nie lubi zbyt niskich obrotów to ma ogromny potencjał, a ukryte DNA sportowe dochodzi do głosu, gdy w pełni otwarta przepustnica maluje uśmiech na naszej twarzy. To niepoważnie szybki motocykl turystyczny. I za to go lubię.

4. Honda VTR SP2

Ten motocykl dopiero pokaże się w naszych filmach, więc nie będę robił zanadto spoilerów. Powiem Wam tylko, że udało nam się trafić idealnie.


Ciepłe weekendowe popołudnie, niewielki ruch na drogach i motocykl utrzymany w pedantycznym wręcz stanie. Tych motocykli w Polsce jest niewiarygodnie wręcz mało, tym bardziej trafić na rodzynka z polskiego salonu, z pewną historią i właścicielem, który da się nam nim przejechać - było ogromnym szczęściem i pozytywnym zbiegiem okoliczności. Za to uwielbiam właśnie magię Motobandy. Nigdy indziej by mi się to nie przytrafiło.

Motocykl brzmi i jeździ jak włoski ogier, a do tego zbudowany został jak prawdziwa Honda. Wywarł na mnie ogromne wrażenie i jest aktualnie chyba jedynym używanym motocyklem sportowym, który bardzo bym chciał mieć w swoim garażu.

3. Yamaha Niken

Niken to prawdziwy samurai. Nie patrzy na trendy, wyznacza je samemu. Trzy koła są "passé "? Najpierw się nim przejedź, a będziesz zdziwiony!


I nie mówię, że to jest przyszłość motocykli, ale jeździ się nim dużo lepiej, niż zapowiada to wygląd maszyny. Bardzo chciałbym się przejechać wersją GT, bo uważam, że ma ona więcej sensu i jestem ciekaw jak zachowywałby się - przy temp w okolicach 3C. Niemniej jednak, Niken to bardzo interesujący motocykl, który konkretnie zapada w pamięć.

2. Harley-Davidson FXDR 114

Motocykl, który od początku wywoływał u mnie ból pleców, jednak im dłużej nim jeździłem tym bardziej zaczynał mi się podobać, a wady stawały się nieistotne.


Pozycja jest kosmicznie dziwna, przynajmniej w pierwszy dzień jazdy i na autostradzie. Ostatecznie wyścig z Mustangiem GT pokazał mi, jak genialny jest to motocykl do szpanowania w wyścigach na prostych. I za to go uwielbiam. Jest genialny, kompletnie niepraktyczny ale genialny. Aż żal mi go było oddawać.

1. MV Agusta Dragster 800 RR

Absolutnie najpiękniejszy motocykl jaki mieliśmy okazję nagrywać w 2019 roku. Dragster budzi podziw w każdym miejscu. Nie ważne gdzie go zabierzesz, każdy będzie go podziwiał.


Piękniejszy od niego może być jedynie nowy Brutale 1000 RR, ale nie wybiegajmy za bardzo w przyszłość. Jeżeli motocykle mają budzić emocję, to MV jest tego esencją. Tutaj wszystko sprawia, że czujesz motocykl - kiedy jedziesz, silnik wibruje, charczy na zbyt niskich obrotach, i chce Cię zrzucić z siebie gdy się zapomnisz podczas ostrego przyspieszania.

Dragster 800RR jest narowisty, nieoczywisty i piękny. Budzi gorące emocje, za każdym razem gdy chcesz się nim przejechać albo po prostu na niego spojrzysz. Właśnie takie powinny być motocykle.