Pamiętacie nagrania sprzed 10 lat? Kiedy to na szwedzkich drogach publicznych czarny GSX-R1000 i Hayabusa osiągały (i przekraczały) swoje limity prędkości za nic mając sobie policję?
Czyżby trafił się naśladowca? Teoretycznie na oficjalnej stronie Ghostridera jest ten sam motocykl i ten sam trailer.
Jednak nadal jest to strasznie popieprzone... można to oglądać z zachwytem i przerażeniem jednocześnie.
Opublikowano 04 sie 2016