Pamiętacie "Żółtodzioba na rajdzie enduro"? Tym razem Marcin - bohater i narrator z dużym dystansem do siebie, świata i całej reszty wybrał się na szkolenie do chłopaków z Enduro Krzeszowice. A co potrafią Enduro Krzeszowice to już wiedzą wszyscy w minimalnym stopniu zorientowani w polskiej scenie enduro.
Ujmując krótko: musiało być grubo ; )
Tak to już jest, że patrząc z boku wszystko wydaje się łatwe, proste i przyjemne. Jazda w terenie szybko to weryfikuje. Stwierdzenie, że szlifowanie umiejętności wymaga wytrwałości, poświęcenia, ale też dobrego nauczyciela to straszny banał, ale jakże prawdziwy.
Poznajcie inne projekty i pomysły Marcina:
Opublikowano 10 maj 2017