Żeby nie było: nie bawcie się w ten sposób na swoich maszynach! Goście na filmie wydają się być nieźle szurnięci i wymyślili oryginalną rozrywkę. Zacznijmy od głównego bohatera, który przekształcił swój rower w prawdziwą wyrzutnię rakiet.
Cyklista za cel ostrzału obrał sobie skuter, którym jedzie dwóch jego znajomych. Pierwsze niewinne próby przeradzają się w prawdziwa kanonadę fajerwerków - iskry się sypią, trup ściele się gęsto. Mamy nadzieję, że przywitaliście nowy rok w równie spektakularny sposób, a jednocześnie bardziej bezpieczny.
Opublikowano 02 sty 2018