Twoja przeglądarka nie obsługuje HTML5
Kampania bezpieczeństwa pokazująca świat, z perspektywy motocyklisty. Za każdym razem gdy wsiadasz na motocykl, jesteś zdany tylko na siebie. Inni - nie zwrócą na Ciebie uwagi.
Niewidoczny jednoślad
Jak często o tym słyszymy, prawda? "Panie, bo go widać nie było". I to jest niestety prawda. Motocykl to pojazd znacznie mniejszy niż samochód, szybciej startujący spod świateł, dynamiczniej włączający się do ruchu i przez to wszystko, znacznie łatwiejszy do przeoczenia.
Wcale nie trzeba łamać przepisów, aby nie zostać dostrzeżonym przez kierowców samochodów.
Niestety pominięcie jednośladu, jest dużo groźniejsze w skutkach. To co dla dwóch samochodów skończyłoby się lekką obcierką lakieru, dla nas - może skończyć się wizytą w szpitalu. A przy wyższych prędkościach, znacznie gorzej.
Recepta? Nie ma idealnej.
Można jeździć w jaskrawych kamizelkach, mieć kolorowe kaski i motocykle. Niektórzy montują głośniejsze wydechy (to akurat niespecjalnie polepsza widoczność z przodu, bo hałas idzie do tyłu). Najważniejsze, to myśleć za innych i być (szczególnie w mieście) ciągle gotowym do nagłego użycia hamulca.
Opublikowano 28 mar 2017