Sytuacja wygląda tak - jakby kierujący Cruiserem totalnie się zagapił. Nie widzimy tam kompletnie żadnej reakcji - motocykl po prostu z pełnym impetem wjeżdża w poprzedzający go jednoślad.
To co dzieje się potem, to reakcja wiązana - kufer odrywa się od motocykl i uderza ze sporą siłą w bikera, któremu spada kask. Oszczędności na kasku? No proszę Was...
Dlaczego kask spadł? Mógł być zwyczajnie nieprzypięty, ale fakt uratowania życia jest niezaprzeczalny.
Opublikowano 17 sie 2016