Tego trendu raczej nie da się uniknąć - kolejny z wielkiej japońskiej czwórki zagłębia się w tematykę turbodoładowania.
Honda ma o tyle łatwiej, że podobnie jak Suzuki - mogą czerpać ze swojego doświadczenia w budowaniu silników samochodowych. Jednocześnie znane jest ostrożne podejście Hondy do tematu uturbienia jednostek napędowych - zmniejsza to wprawdzie pojemność silnika, emisję CO2 ale też i zwiększa koszty eksploatacji.
Niemniej Honda pracuje nad silnik V4 z doładowaniem. Nie wiadomo jeszcze kiedy się ukaże, ale z pewnością ten japoński producent nie może pozwolić sobie na zostanie z tyłu za konkurencją.
Opublikowano 06 lis 2015