To nie jest tak, że podrożały jedynie motocykle klasy 125ccm - nowe restrykcje (euro4, abs) utrudniły życie wszystkim producentom. Niektórzy przygotowywali się do tego już od kilku lat, inny wprowadzili na rynek nowe modele na początku tego roku a kilku dopiero zamierza to zrobić (nowa Hayabusa?).
Aby sprawdzić jak to wygląda w klasie 125ccm wzięliśmy na testy najczęściej kupowane motocykle w Polsce, czyli Rometa i jego nowy model Z-One R. Jak wyglądają zmiany i za co zapłacimy więcej?
CBS
W klasie 125ccm nie jest obowiązkowy ABS, natomiast obowiązkowy stał się system CBS. Na czym to polega? CBS zaprzęga do pracy oba układy hamulcowe. W przypadku Z-One R działa to w taki sposób, że hamując tyłem włącza się także przedni hamulec i to naprawdę robi różnice. Mocne hamowanie tyłem i nurkuje nam także przód. Dodając do tego potężny zacisk z przodu - siła hamowania stała się bardzo dobra.
EURO 4 - Wtrysk paliwa i nowe tłumiki
Nowe normy emisji spalin Euro 4 wymusiły na producentach także zastosowanie elektronicznego wtrysku paliwa oraz nowszej generacji układów wydechowych. Z tego akurat się cieszę, dlaczego? Ponieważ wtrysk jest bezobsługowy, długowieczny i lepiej zarządza mieszanką która trafia do silnika. Do tego odchodzi dźwigienka ssania (mamy automatyczne ssanie), silnik łatwiej i szybciej startuje. A brak chmury spalin za nami? No trudno, jakoś to przeżyję...
Trochę więcej jakości
Przy okazji nowy norm, Romet dorzucił do swojego motocykla kilka innych nowocześniejszych rozwiązań - mamy fajne, grube i solidne zawieszenie USD z przodu, oraz centralny amortyzator z tyłu. Do tego mamy cyfrowy wyświetlacz, który nawet dosyć dokładnie pokazuje naszą prędkość (wcześniej to nie było takie oczywiste) oraz nową skrzynię biegów.
Mówiłem o tym przy okazji testu Rometa RCR125 - skrzynie w tych maszynach działają jakbyś grzebał w maśle. Coś tam wpadło, ale nie byłeś pewien czy to na pewno wyższy bieg. Tutaj tego nie ma, punkt zapięcia kolejnego przełożenia jest wreszcie wyczuwalny. Jest lepiej.
Podsumowanie
Ile ostatecznie będzie nas to kosztowało? Motocykle spełniające nowe w klasie 125ccm będą teraz droższe o ok 800-1200zł. A biorąc pod uwagę, że to dosyć budżetowe sprzęty, jest to odczuwalna różnica. Jednak w zamian dostajemy także lepsze maszyny. To wprawdzie zmiany wymuszone, ale część z nich może wyjść na dobre całej branży.
Opublikowano 09 maj 2017