Chińskie motocykle już są wiele kroków przed resztą. Oto najciekawsze premiery na CIMA

CIMA - CHINA INTERNATIONAL MOTORCYCLE TRADE EXHIBITION - to chiński odpowiednik mediolańskiej wystawy EICMA - najważniejszej imprezy branży motocyklowej w Europie. CIMA odbywa się w mieście Chongqing - ogromnej, futurystycznej metropolii liczącej ponad 30 milionów mieszkańców. Tegoroczna, 24. edycja odbyła się w dniach 19-21 września. I co tu dużo ukrywać - na podstawie internetowych relacji można stwierdzić, że było grubo.

Dziś wszystko co najważniejsze i najciekawsze w branży motocyklowej dzieje się w Chinach. Dlatego też targi CIMA nabrały niespotykanego rozmachu. Setki wystawców, rewolucyjne premiery, innowacje i wizje przyszłości motocykli. Jeśli nawet połowa z tych rzeczy trafi do produkcji, a następnie połowa z tego dotrze do Europy, to i tak będzie ciekawie.


Chińczycy eksperymentują z silnikami w nietypowych konfiguracjach, tworzą hybrydy, dodają innowacje i całość nie kłuje już w oczy. CIMA jako pokaz możliwości i myśli technicznej robi ogromne wrażenie. Czy w niedalekiej przyszłości to właśnie na chińskich targach debiutować będą najgłośniejsze premiery motocyklowe? To całkiem możliwe.

Nawet Mayday - największy sceptyk wobec chińskich marek - musiał przyznać, że przynajmniej kilka z motocykli na CIMA przykuły jego uwagę. Tymczasem już lada moment najważniejsza europejska wystawa - EICMA w Mediolanie. Spodziewamy się kilku ciekawych premier i wytoczenia dużych dział. Czekacie?



Zobacz także