Kawasaki trochę nas zaskoczyło - Versys 900!

Nie będziemy ukrywać - Kawasaki trochę nas zaskoczyło! Kawasaki Versys 900 został zaprezentowany bez szumnych deklaracji, bez budowania napięcia, bez pompowania balonika. Rzekli Byśmy - zupełnie inaczej niż w przypadku KLE. Jak to się wtedy skończyło? Hmmm... no KLE nie przypadł nam do gustu - być może przez wygórowane oczekiwania.


W przypadku Versysa jest inaczej. Bo choć logika od lat  kazała oczekiwać umieszczenia silnika z Z900 w podwoziu Versysa, to jednak Zieloni długo kazali nam czekać na taki model. A silnik z Z900 to mechniczny majstersztyk: bezawaryjny, cudownie aksamitny silnik, obecny w ofercie Kawasaki od wielu lat. W tym przypadku jednostka o pojemności 948cm3 generuje 122 KM przy 9500 obr./min i 97Nm. Dostępna będzie również wersja na prawo jazdy kat. A2, jednak trzeba mieć na uwadze, że nawet po odblokowaniu, zgodnie z przepisami będzie ona miała maksymalnie 95KM.


Pierwszy rzut oka na 17 calowe koła oraz wygląd i już wiem, że nie mamy do czynienia z kolejnym advenczerem, tylko prawilnym szosowym przecinakiem coraz częściej nazywanymi crossoverami. AERO EDGE, ostra i drapieżna stylistyka nawiązująca do pozostałych modeli, do tego konstrukcja oparta na nowej kratownicowej ramie i rozkład masy 50/50. To wszystko ma zapewnić lekkość i zwinność w prowadzeniu, a przy tym po prostu dobrze wygląda.


Nowy Versys to również pokaz mocy w przypadku elektroniki. System wspomagający kierowcę ARAS, na który składa się adaptacyjny tempomat, system ostrzegania przed kolizją oraz monitorowanie martwego pola. Nie brakuje tu również takich udogodnień jak quickshifter działający w obu kierunkach, cornering ABS, kontrola trakcji, zmienne tryby jazdy czy 5-calowy kolorowy wyświetlacz TFT z możliwością wyświetlania nawigacji Turn-by-Turn.


Versys 900 pojawi się w dwóch wersjach: podstawowej oraz SE, która będzie dodatkowo doposażona w grzane manetki, handbary, osłonę chłodnicy, dodatkowe oświetlenie, stopkę centralną, crash pady oraz dodatkową osłonę silnika. Na ten moment brak oficjalnych informacji o cenach, ale w internecie już pojawiają się pierwsze ogłoszenia od dilerów, gdzie bogatsza wersja oscyluje w okolicach 65 000, a uboższa 56 000 złotych.

Nowe Kawasaki będzie konkurować z Yamahą Tracer 9 GT, a nie z Africa Twin, BMW GS, Triumph Tiger, czy Ducati Multistradą, albo z Adventure od chińskich marek. Takich motocykli nie ma wiele na rynku więc taka maszyna, w dzisiejszych czasach może być ciekawą alternatywą!

 

 


Informacja prasowa


Zobacz także