Rossi ściera się z Marquezem. Nowy i stary mistrz miażdżą w Assen!

Forza Vale!

Takiej dominacji Valentino Rossiego już dawno nie było. 36 letni Włoch narzucał tempo podczas treningów, co przełożyło się na świetny wynik w kwalifikacjach - pierwsze pole position od Walencji w 2014 roku. Dobrą wiadomością dla Doktora był również start Lorenzo z 8 pozycji. Rossi nie zmarnował więc okazji na powiększenie przewagi w kwalifikacji generalnej i już od startu przewodził w wyścigu. Jedynym zawodnikiem utrzymującym tempo Rossiego był Marc Marquez. Młody Hiszpan dostał od Hondy ramę z zeszłorocznego motocykla, dzięki czemu wróciło wyczucie tylnego koła a tym samym tempo MM93. Walka pokoleń trwała od startu do mety. Wyglądało na to, że Marquez kontroluje tempo Rossiego i tylko czeka na dogodny moment na wyprzedzenie. Ten nastąpił na 7 okrążeń przed metą, na co po 4 kółkach odpowiedział Rossi. Wyścig momentalnie przyspieszył, a tempo wzrosło o ponad sekundę. Jazda na limicie oraz głębokie dohamowania sprowokowały błąd u Marqueza, co kosztowało go cenne metry do lidera wyścigu . Jedynym miejscem w którym można było jeszcze zaatakować był ostatni zakręt. Hiszpan wszedł pod łokieć jadącego już w złożeniu Doktora, wypychając go poza tor. Rossi odprostował swoją M1 i dosłownie przefrunąła nad żwirowym poboczem lądując prosto na mecie przed Marquezem! Ze stratą ponad 14 sekund podium uzupełnił Jorge Lorenzo.

Największym pechowcem wyścigu okazało się Stefan Bradl. Niemiec w tym sezonie nie spisuje się najlepiej. Startując z 13 pozycji upadł już na początku wyścigu i złamał rękę.

Pechowców nie zabrakło także w Moto2. Swój motocykl rozbił Luis Salom, pozostawiając rozlany olej na torze. Zmusiło to dyrekcja wyścigowa do przerwania wyścigu i skrócenia dystansu po wznowieniu do 16 okrążeń. Okrojoną wersję wyścigu wygrał Johann Zarco przed Esteve Rabatem oraz Samemu Lowesem. W Moto3 po zwycięstwo sięgnął Miguel Oliveira, drugi był Fabio Quartararo, podium uzupełnił Danny Kent.

Ale to NIKLAS AJO zdobył największe zainteresowanie kibiców!

Na ostatnim zakręcie - motocykl silnie pod nim zatańczył, na tyle silnie - że wyrzucił go z siodła. Mimo to, zawodnik nie puścił maszyny i dojechał do mety na kolanach obok motocykla!

Tegoroczne zmagania Tourist Trophy w Assen tradycyjnie od wielu sezonów rozgrywane w sobotę od przyszłego sezonu wzorem pozostały rund będą odbywać się w niedzielę. Ma to przyciągnąć większą liczbę kibiców na holenderski tor. Następna runda odbędzie się na niemieckim Sachsenringu.